Przełamanie klątwy

Embed from Getty Images

Real Madryt wygrał w dzisiejszym spotkaniu z Granadą 2:1 i nadal liczy się w walce o mistrzostwo Hiszpanii.
Królewscy całkowicie panowali nad przebiegiem spotkania w pierwszych 45-ciu minutach, jednak gospodarzom udało się kilka razy zagrozić obronie Los Blancos. Pierwsza bramka padła po wyłożeniu piłki przez Daniego Carvajala do Karima Benzemy. Była to 19-ta bramka Francuza w tym sezonie ligowym, dzięki czemu zrównał się pod względem strzelonych goli z Cristiano Ronaldo.

Druga połowa była ciekawsza od pierwszej. Przy stanie 1:0 Karim Benzema po pięknym zagraniu Luki Modricia mógł zamknąć mecz ale fenomenalną obroną popisał się w tej sytuacji Andrés Fernández. Jak mawiał klasyk „Niewykorzystane sytuacje się mszczą” i tak było tym razem, przy piłce był Modrić jednak w holowaniu futbolówki przeszkodził mu arbiter Gil Manzano i spowodował utratę piłki przez Chorwata co skutkowało wzorowo przeprowadzonym kontratakiem gospodarzy, który zakończył się dopiero w bramce Realu Madryt. W tej sytuacji Rochina wypuścił El Arabiego a Marokańczyk pokonał Keylora Navasa.

Kibice Królewskich do końca spotkania drżeli o wynik bo swoje szansę miała Granada, zdobyła nawet bramkę, która została jednak nieuznana i na pewno po tamtej sytuacji kamień serca spadł zarówno sympatykom Los Blancos jak również z serca Zizou.

Goście z Madrytu potrzebowali czegoś spektakularnego aby wywieźć komplet punktów z Andaluzji i to na co wszyscy czekali stało się faktem w 85-tej minucie spotkania kiedy to Luka Modrić, najlepszy piłkarz tego meczu, kapitalnym strzałem w okienko zapewnił Królewskim bardzo cenne trzy punkty. Był to prawdziwy majstersztyk Chorwata i zwycięstwo po takiej bramce cieszy jeszcze bardziej.

Klątwa wyjazdowa została przełamana i po poprzednich spotkaniach na andaluzyjskiej ziemi Królewscy mogą wreszcie schodzić z boiska zadowoleni.

Granada CF – Real Madryt 1:2
Bramki:
30 min. Benzema (Real Madryt)
60 min. El Arabi (Granada)
85 min. Modrić (Real Madryt)