279 dni od ostatniej bramki Benzemy w Lidze Mistrzów

 


Embed from Getty Images

Każdy zawodnik na pewno spotkał się kiedyś z przypadkiem braku formy zarówno jesli chodzi o grę zespołową, jak i formę strzelecką. Najlepszym przykładem jest bez wątpienia Karim Benzema, który przeżywa obecnie bardzo trudny okres. Nie strzelił bramki w Lidze Mistrzów od 1/8 finału minionego sezonu Ligi Mistrzów, a w LaLiga na trafienie czeka od miesiąca.

Napoli było ostatnim europejskim zespołem, któremu Francuz umieścił piłkę w siatce. W osiemastej minucie spotkania wyrównał na 1:1 po asyście Daniego Carvajala. Całe spotkanie skończyło się pomyślnie dla Królewskich wygraną 3:1.

Od tego tamtego wieczoru, 15 lutego czyli aż od dziewięciu miesięcy (279 dni) ciągnie się niemoc strzelecka Benzemy w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Jedyne co warte odnotowania od tamtej pory u Francuza to na pewno niezapomniana asysta w półfinale Ligi Mistrzów przeciwko Atlético Madryt. Reszta jego starań i usiłowań kończyła się na niczym. Jednak Zidane cały czas wierzy w Bezneme, skrupulatnie wystawiając go w pierwszym składzie, kiedy tylko może.

Ten sezon jest niewątpliwie jednym z najtrudniejszych dla Benzemy. Francuz grał tylko w  dwóch z czterech dotychczasowych meczów fazy grupowej, dwa razy występując przeciwko Tottenhamowi. Poprzednie starcia Realu Madryt z APOEL-em i Borussią Dortmund Francuz opuścił z powodu kontuzji.