Ancelotti do końca czekał na Real

Dzień, w którym Florentino zdecydował o zwolnieniu Ancelottiego nie tylko pozwolił na pracę nowemu trenerowi, ale również mocno wstrząsnął całym madridismo.

Carlo uwielbiał życie w stolicy Hiszpanii … był szkoleniowcem najlepszej drużyny na świecie, a poza tym mógł cieszyć się urokami mieszkania w Madrycie. Pomimo, iż Włoch chciał zostać z Królewskimi na kolejne lata, los sprawił, że okazło się to niemożliwe (czego wielu teraz żałuje).

Ancelotti postanowił więc na kilka miesięcy całkowicie odciąć się od swojej pracy i z pewnego dystansu spojrzeć na sytuację światowego futbolu. Szybko po pożegnaniu z Realem Madryt rzeczywistość pokazała jednak, że to niemożliwe. Nowe oferty ciągle się mnożyły – od Milanu po reprezentację Meksyku. Były telefony z Chelsea czy Manchesteu Unietd, ale on ciągle czekał na Real.

Chciał dokończyć to co zaczął z Los Blancos i miał nadzieję, że powalczy jeszcze o Mistrzostwo Hiszpanii. Życie wszystko jednak zweryfikowało i pomimo fatalnej postawy drużyny oraz jej nowego trenera, telefonu się nie doczekał.

Ostatecznie skończyło się więc na przyjęciu oferty Bayernu Monachium. Z niemieckim gigantem żegna się bowiem Pep Guardiola, a Włoch podpisał już kontrakt na najbliższe 3 sezony, aż do 30 czerwca 2019 roku.