AS: Ramos nie jest niezbędny

Sergio Ramos rozegrał zaledwie połowę możliwych spotkań w trwającym sezonie. Powodem są oczywiście kontuzje: najpierw barku, a teraz mięśnia łydki, które sprawiły, że kapitana oglądaliśmy tylko w 12 z 24 meczów. Co więcej, jutro na Bernabeu przeciwko Realowi Sociedad też nie zagra. Według Asa, Hiszpan wcale nie jest niezbędnym zawodnikiem w zespole i Los Blancos potrafią już wygrywać bez niego.

Na jego przykładzie Real Madryt znakomicie pokazał, że nikt nie jest nie do zastąpienia i nie ma tutaj żadnych wyjątków – nawet bez Sergio, bez pierwszego kapitana drużyna może grać dobrze. Z Ramosem przebywającym poza kadrą podopieczni Rafy Beniteza zaliczyli bowiem 10 zwycięstw i jeden remis. W lidze Hiszpan zmuszony był obserwować poczynania kolegów z perspektywy trybun podczas wygranych spotkań z Granadą, Athletickiem, Levante, Las Palmas, Eibarem i Getafe oraz zremisowane z Málagą. Ponadto zwycięstwa 0-2 i 0-8 z Malmoe oraz 3-4 z Szachtarem w Champions League. Dodać można jeszcze, że nie zobaczyliśmy go na boisku również podczas meczu z Cádiz w Copa del Rey, ale jak wszyscy wiemy pomimo wygranej, Real został odsunięty z tych rozgrywek.

Los Blancos jak do tej pory nie mogą mówić jednak o dobrym sezonie, bo tracą średnio 0,82 bramki na spotkanie. Co prawda, urazy nie oszczędziły Ramosa, ale mimo to zagrał m.in. z Barceloną, Atlético de Madryt i PSG.