Cristiano błyszczy w Lidze Mistrzów


al

Cristiano zaczął znów strzelać, wtedy kiedy klub tego najbardziej potrzebował, w Lidzie Mistrzów, czyli szczególnych rozgrywkach dla klubu i z pewnością dla samego zawodnika w tym sezonie. W tegorocznej edycji Portugalczyk strzelił już siedem bramek, co czyni go najgroźniejszym zawodnikiem tych rozgrywek. CR7 wyprzedza Roberta Lewandowskiego, Thomasa Müllera, Luisa Suáreza i Artiema Dzyubę.

Ronaldo był uosobieniem zmiany nastawienia Królewskich. Bardziej zaangażowany w grę niż w poprzednich spotkaniach, mógł zdobyć bramkę już w pierwszej minucie, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. To jednak był dopiero przedsmak, tego co miało nadejść później. Pomijając sam fakt zdobywania bramek, to rzeczą która cieszyła najbardziej we wczorajszej grze Ronaldo, była współpraca z Garethem Balem. W 18. minucie Walijczyk świetnie obsłużył Cristiano, który otworzył wynik. Scenariusz powtórzył się w drugiej połowie, Bale do Ronaldo i gol. To była 85 bramka Portugalczyka w Lidze Mistrzów.


Cristiano nie tylko strzelał, zaliczył również asystę przy bramce Modricia na 2:0. To był magiczny CR7, jakiego nie oglądaliśmy od dawna szybki, mocny i precyzyjny, jak kiedyś. Wyszedł na pozycję, zaprezentował swoją słynną, fantazyjną pracę nóg i dograł do Chorwata, który pokonał Pyatowa.