Dla Królewskich nie ma już rzeczy niemożliwych

Embed from Getty Images

Do sobotniego Przeglądu Sportowego został dołączony Skarb Kibica na Ligę Mistrzów 2017/2018. Drużynę Realu Madryt ocenił dziennikarz stacji COPE, Miguel Angel Diaz. 

Real postanowił na kontynuację. Potrafił się mądrze wzmocnić, jak żaden inny klub w ostatnich latach i, co ważne, nikt w klubie nie zwariował na punkcie sprowadzenia Mbappe za wszelką cenę, pomimo odejścia Moraty i Mariano. Zidane narzucił politykę rotacji, która funkcjonuje doskonale, a gra Realu z meczu na mecz jest coraz lepsza. Największą wątpliwość- kiedy trener będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników- stanowi to, czy postawi na taktykę 4-3-3, czy może zdecyduje się na 4-4-2, która tak dobrze się sprawdziła w końcówce poprzedniego sezonu. Podstawowy skład jest oczywisty. Można się tylko zastanawiać, czy powinien grać Bale, czy może Isco. Jeszcze więcej szans niż w zeszłym sezonie powinien dostawać Marco Asensio, który prezentuje się znakomicie i może się bardzo przydać mistrzom Hiszpanii. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że środek pola Realu wywołuje u przeciwników strach i już zaczyna się go porównywać do tego, który przed laty w Barcelonie miał Pep Guardiola. W grudniu w Abu Zabi drużyna Królewskich może zdobyć swoje piąte trofeum w 2017 roku i aspiruje do wygrania sześciu w całym sezonie, na czele z pucharem Ligi Mistrzów. Real już przeszedł do historii tych rozgrywek, więc teraz nie ma dla niego rzeczy niemożliwych.

Plus

Znakomita gra: Wysoki procent posiadania piłki, gole strzelone nawet po czterdziestu wymianach futbolówki- Real zachwyca wspaniałą grą, jak niegdyś Barcelona.

Minus

Kontuzje Bale’a: Odkąd Walijczyk trafił do Realu w 2013 roku, miał już 17 kontuzji (średnio cztery na sezon), z powodu których nie zagrał w ponad 60 meczach.

Postać

Sergio Ramos: Kapitan, co się zowie. Jeden z najlepszych obrońców świata, który nie raz ratował drużynę z opresji, strzelając decydujące gole. W poprzednim sezonie zdobył aż 10 bramek we wszystkich rozgrywkach (czyli więcej niż Bale i tyle samo co Asensio). Przyznaje, że kiedy był mały, grając z kolegami na podwórku, zawsze występował na pozycji napastnika i naśladował brazylijskiego Ronaldo. Jak przystało na Andaluzyjczyka, Sergio Ramos jest miłośnikiem korridy i przyjaźnie się z najlepszym torreadorami (m.in. z Alejandro Talavante). Ma 30 tatuaży, z których każdy związany jest albo z futbolem, albo życiem prywatnym.

Trener

Zinedine Zidane: Żaden trener przed nim nie wygrał Champions League dwa razy z rzędu z tym samym klubem. Francuski szkoleniowiec dokonał, wydawałoby się, niemożliwego, chociaż wcześniej nie miał praktycznie żadnego doświadczenia w roli pierwszego szkoleniowca. W 2016 roku, po niespełna sześciu miesiącach pracy na ławce trenerskiej Realu, prowadzona przez niego drużyna zdobyła jedenasty puchar Ligi Mistrzów, a w minionym sezonie dwunasty. W Madrycie myślą już o kolejnym.