Dobrze rozpocząć 2017 – zapowiedź spotkania Real Madryt – Sevilla FC


Jak widać los nie był szczególnie łaskawy dla Królewskich. Kilka dni po rozpoczęciu 2017 Realowi Madryt przyjdzie mierzyć się z Sevillą w Pucharze Króla. Klub z Andaluzji do słabych na pewno nie należy. Chociaż tak naprawdę powiedzenie, że jest on chociażby przeciętny może być dla tego zespołu krzywdzące. Wygranie trzy razy z rzędu Ligi Europy nie jest niczym łatwym. W tym roku już jednak Sevilla nie będzie mogła poprawić tego wyniku, ponieważ awansowała dalej w Lidze Mistrzów. W fazie grupowej udało jej się nawet zremisować z Juventusem w Turynie, co nie jest aż tak łatwym zadaniem. O sile Andaluzyjczyków Real już mógł się przekonać w Superpucharze Europy. Dopiero w 93 minucie Królewscy zdołali wyrównać. Na zwycięską bramkę dla Los Blancos trzeba było czekać aż do końcówki drugiej połowy dogrywki.

Dla obu klubów będzie to z pewnością bardzo ważne spotkanie. Obie drużyny chcą bardzo dobrze wejść w nowy rok i nie zamierzają przegrywać już w pierwszym spotkaniu. W ostatnich szesnastu latach Real Madryt aż jedenastokrotnie wygrywał swoje pierwsze spotkanie po Nowym Roku. W 2003 roku wygrał z Sevillą u siebie 3-0. Być może uda się powtórzyć historię.


Składy

Zizou podjął dość kontrowersyjną decyzję. Niepowołanie Cristiano Ronaldo na tak ważne spotkanie może okazać się sporym ryzykiem. Zwłaszcza, że wciąż daleki do powrotu jest Gareth Bale. Kolejnymi nieobecnymi są Sergio Ramos, Mateo Kovačić i Pepe. Z pewnością nie wygląda to zbyt dobrze z perspektywy fana Królewskich. Jednak skład Los Blancos wciąż jest bardzo mocny. O sile poszczególnych zmienników nie raz się przekonywaliśmy. Sporo namieszać może między innymi James Rodriguez, który prawdopodobnie wystąpi w pierwszym składzie. Jeżeli wyjdzie z odpowiednią motywacją, to może być kluczowym zawodnikiem w dzisiejszym spotkaniu.

Sevilla również nie ma do dyspozycji wszystkich zawodników. Jednak poza Escudero żaden z nich nie był póki co kluczową postacią drużyny ze stolicy Andaluzji. Braki na ławce Los Blancos wydają się zdecydowanie dużo poważniejsze. Mimo wszystko na papierze to wciąż Królewscy mają lepszy skład.

Ostatnie wyniki

Real Madryt niedawno wrócił z Japonii, gdzie rozgrywał Klubowe Mistrzostwa Świata. Nie zaprezentował się na nich co prawda zbyt dobrze, ale ostatecznie udało mu się przywieść na Santiago Bernabéu kolejny puchar do kolekcji. Poza tym jest po staremu. Passa meczów bez porażki wciąż trwa i być może będzie trwała dalej.

Sevilla w ostatnim meczu zmiażdżyła rywala aż 9-1. Jest to czwarty najlepszy wynik w historii klubu. Nie było to jednak starcie z przeciwnikiem wysokich lotów i trudno powiedzieć, że można na podstawie tego meczu stwierdzić czy Sevilla obecnie prezentuje wysoką formę. Jednak wcześniej pokonała Malagę 4-1 u siebie i Celtę Vigo 3-0 na wyjeździe. Te wyniki już lepiej pokazują z jak silnym zespołem Real ma do czynienia. Również wysokie, trzecie miejsce w tabeli pokazuje obecny poziom sportowy klubu z Andaluzji.

Przewidywania

Zarówno kibice Realu Madryt jak i Sevilli oczekują od swojego zespołu korzystnego wyniku. Pod zdecydowanie większą presją jest zespół ze stolicy Hiszpanii, który wciąż walczy o przebicie rekordu Barcelony w ilości meczów bez porażki. Ciśnienie zwiększają też inne osiągnięcia z 2016 roku. Królewscy przegrali w zeszłym roku zaledwie dwa razy i zaczęci 2017 od przegranej na własnym obiekcie nie będzie niczym przyjemnym. Nie można też zapominać, że oba zespoły zagrają w pucharze. Tutaj każda bramka może przeważać o awansie. Sevilla w rewanżu będzie mogła skorzystać ze wsparcia swojej publiczności, co może być sporym udogodnieniem. Dlatego też Real Madryt, jeżeli nie chce tworzyć sobie jeszcze większej presji, musi to spotkanie wygrać dosyć pewnie. Zadanie to może być jednym bardzo trudne. Nie zagra w końcu najlepszy z piłkarzy ekipy Zizou, Cristiano Ronaldo. Poza nim Francuz nie będzie miał do dyspozycji kilku innych bardzo ważnych piłkarzy. Dlatego decyzja o odpoczynku Portugalczyka wydaje się tym bardziej kontrowersyjna. Mimo wszystko jednak Zidane zna swój zespół bardzo dobrze i z pewnością potrafi ocenić możliwości swojej drużyny. Poza tym to jest w końcu Real Madryt. Więc czy na pewno musimy tak martwić się tym, że nie zagra Ronaldo?