Impas w sprawie Betancura

Real Madryt zmienił swoją politykę transferową. Królewscy szukają młodych, obiecujących zawodników, którzy w przyszłości mogę decydować o sile pierwszego zespołu. Takim piłkarzem jest Batencur, który miał być częścią następnego projektu w przyszłości, ale jak donosi MARCA, rozmowy stanęły w martwym punkcie i wydaje się, że ze względem na zakaz transferowy nie dojdzie do tej operacji.

Betancur miał być jedną z największych nadziei Realu Madryt na przyszłość i kluczową postacią nowej polityki transferowej. Teoretycznie wszystko było już uzgodnione, zawodnik przeszedłby do Madrytu za 10 milionów euro. Teraz sytuacja radykalnie się zmieniła. Tempo negocjacji zwolniło i wydaje się, że do transferu jednak nie dojdzie.

Wszystko zmienił zakaz transerowy, którym zostali ukarani Królewscy. W klubie nie chcą podejmować żadnych ruchów do czasu rozpatrzenia złożonego odwołania. Szefostwo Realu liczy, że udowodni swoją niewinność, a z drugiej strony nie chce pogarszać swojej sytuacji, więc do ewentualnego transferu mogłoby dojść dopiero latem, kiedy zawodnik będzie już pełnoletni.