Isco traci cierpliwość

al

Ławka rezerwowych w Klasyku, to było ciężkie doświadczenie dla Isco.

Nie tego się spodziewał; wierzył, że zagra, a odpocznie James. Sprawy potoczyły się inaczej i Isco czuje się niejako zdradzony przez Beníteza. Nie udał się na zgrupowanie reprezentacji, z powodu kilku mikro urazów, nie chciał ryzykować poważniejszej kontuzji w kontekście Klasyku. Świetnie prezentował się na treningach, koledzy z drużyny odnotowali, że świetnie zarządzał grą. James miał dwa miesiące przerwy z powodu kontuzji i rozegrał dwa mecze w kadrze, tysiące kilometrów od Madrytu.

Pomimo tego wszystkiego, młody Hiszpan po raz kolejny musiał zmierzyć się z faktem, że nie jest pierwszym wyborem trenera i zaczyna powoli wątpić, w to że tak będzie. Isco wierzył, że był wystarczająco dobry, aby znaleźć się w składzie na mecz z Barceloną.

Pomocnik swoją frustrację wyładował na Neymarze, puściły mu nerwy i kopnął Brazylijczyka, za co otrzymał czerwoną kartkę. Kibice nagrodzili go za to owacją. Fani Realu Madryt uwielbiają go, ale pierwszy skład wciąż mu się wymyka.

marca.com