Jego serce najpierw należało do Atleti, dopiero później został Madridistą

al

Vincente del Bosque podczas audycji w radiu 4G, prowadzonej przez Felipe de Luisa, oddał hołd byłemu reprezentantowi Hiszpanii i zawodnikowi Realu Madryt, Raúlowi, który niedawno zakończył swoją karierę.

Co sprawia, że Raúl jest tym kim jest?

On bardzo wiele od siebie wymaga, ma taki sportowy spryt i jest bardzo profesjonalny.

Hiszpania zaczęła wygrywać kiedy Raúl wypadł z kadry?

To nie prawda. On prezentował niesamowity poziom zarówno w kadrze jak i w klubie. Zyskał sobie szacunek i uznanie na całym świecie.

Czy żałujesz, że choć raz nie powołałeś go do reprezentacji?

Być może. Przypadek Raúla był specjalny, ponieważ gdy zaczynałem pracę z drużyną on był już odsunięty przez Aragonésa. W tej chwili ciężko mi powiedzieć czy nie odważyliśmy się go powołać, czy może akurat nie był nam potrzebny. Nie wiem.

Powrót Raúla do Realu Madryt:

On darzy ten klub wyjątkowym uczuciem (jak my wszyscy, którzy tam byliśmy). Będzie wartościowym człowiekiem niezależnie od funkcji jaką miałby tam pełnić.

Swoje zdanie o legendarnej siódemce Królewskich wyraził również scout, który odkrył jego talent:

Kiedy powiedziałem mu, żeby przyszedł do Atleti, powiedział mi: Jestem Rojiblanco, ale mój ojciec mówi, że jestem za młody. Najpierw jego serce należało do Atleti, później został Madridistą jak jego tata.