Już trzeci finał w tym roku – zapowiedź spotkania Real Madryt – Kashima Antlers

Real Madryt już dziś spróbuje zawalczyć o zwycięstwo w finale Klubowych Mistrzostw Świata. Brzmi niesamowicie prawda? Jednak w tych rozgrywkach na wyobraźnie działa tylko nazwa. Królewscy są zdecydowanym faworytem tego meczu tak jak każdy europejski zespół na tym turnieju rok w rok. Można mówić, że Kashima Antlers to trudni przeciwnicy, ale fakty są takie, że wszyscy lepsi zawodnicy są skupieni na Starym Kontynencie. Wynik inny niż wygrana Los Blancos będzie sporym zaskoczeniem.

W Europie trudno oczekiwać wielkich emocji oglądając klubowe Mistrzostwa Świata. Kibiców drużyn ze słabszych konfederacji niż UEFA zdecydowanie bardziej oczekują tego turnieju. Dla nich to jest walka o pokazanie się na świecie. A my Europejczycy? Oglądamy te zawody także wtedy gdy nie grają nasi ulubieńcy? To może być największy atut japońskiego zespołu. Ich motywacja jest znacznie większa. Dla nich to gra o wieczną chwałę w ich kraju. A dla piłkarzy Realu? Kolejne starcie o mało znaczące trofeum. Jednak to wciąż puchar. Dlatego mimo wszystko walka jest wskazana.

Składy

Trudno nawet porównywać oba składu. W jednym są najlepsi piłkarze ostatnich lat, a w drugim zawodnicy raczej nieznani przeciętnemu zjadaczowi chleba. Sam Asensio jest przez Transfermarkt wyceniany na więcej niż wszyscy piłkarze Kashimy razem wzięci. Wartości graczy podawane przez ten portal zazwyczaj trzeba analizować z dystansem, ale mimo wszystko taka różnica nie bierze się z niczego. Real Madryt na papierze po prostu miażdży swoich rywali. I nie ma w tym ani grama lekceważenia przeciwnika.

Drużyna z Japonii może wyjść w swoim najsilniejszym składzie. Zizou za to nie może dalej korzystać z usług Bale’a i Coentrão. Prawdopodobnie jednak zagrać będzie mógł Sergio Ramos. Hiszpan opuścił półfinał Klubowych Mistrzostw Świata z powodu problemu związanego z nogą. Jednak kapitan Królewskich już trenuje z zespołem i jego występ nie jest wykluczony.

Ostatnie wyniki

Kashima Antlers swoje zmagania w turnieju zaczęła w 1/8- finału. Tam pokonała nowozelandzki Auckland City 2-1. W następnej rundzie wyeliminowała Mamelodi w Republiki Południowej Afryk 2-0i. Później nieco niespodziewanie pokonała kolumbijskie Atlético Nacional 3-0. Była to mała niespodzianka, ponieważ zazwyczaj to południowoamerykańskie kluby rywalizowały z europejskimi w finale.

Real Madryt zaczął Klubowe Mistrzostwa Świata od półfinału. Tam pokonał meksykański Club Amerika. Królewscy w ten sposób pobili klubowy rekord meczów bez porażki. Drużyna Zidane’a jest niepokonana już od 36 meczów.

Przewidywania

Obecnie mało prawdopodobna wydaje się porażka Realu Madryt. Mówi się, że to boisko weryfikuje, ale tak naprawdę nawet trudno oczekiwać innego wyniku niż zwycięstwa Królewskich. Nawiązując do poprzednich zdań, japoński klub swoją silę może czerpać z determinacji. Dla nich to jest mecz o stawkę znacznie większą niż dla przeciwka. Poza tym grają w swoim kraju. Jest to dodatkowa motywacja dla Kashimy Antlers. Jeżeli wygrają ten mecz, to będą zapamiętani na lata. Fani Realu będą ten mecz po dłuższym czasie wspominać raczej jako ciekawostkę. Wątpliwe, że będzie to w jakikolwiek porównane na przykład z golem Ramosa z Lizbony. W spisie trofeów to zawsze kolejny puchar do kolekcji. I chyba tylko tyle. Jednak nie ma co wybrzydzać. Skoro Galaktyczni grają, to muszą robić wszystko żeby wygrać. Nawet jeśli jest to teoretycznie nieważny mecz. Dlatego też możemy się nastawić na raczej spokojne widowisko i obejrzeć je głównie po to żeby nacieszyć wzrok grą Królewskich. Jeszcze prawdopodobnie zagra Ramos więc końcówka może być ciekawa.