Kto potrzebny, a kto zbędny? Zapraszam do lektury!

eden-hazard-chelsea-number-10-jersey

*Poniższy felieton nie jest w żaden sposób powiązany z Realem Madryt ani stroną HalaMadrid.pl, to moja prywatna opinia. Orzeł is here

Nie od dziś wiemy, że kadra Królewskich jest tak samo szeroka jak i wąska. Klub naszpikowany wielkimi gwiazdami na każdą pozycję, gdzie przy dyspozycyjności każdego z nich, część pierwszoplanowych zawodników byłaby zmuszona usiąść na ławce. Ale wystarczy, że któryś z nich ma kontuzję, inny problemy z prawem, a kolejny jest bez formy i już Rafael Benitez ma nie lada zagadkę jaki skład wypuścić na kolejny mecz. To dobra okazja by poruszyć ten temat, ponieważ już w najbliższą sobotę Real Madryt stanie na przeciwko FC Barcelony, czyli w jednym z „najważniejszych” meczy sezonu. Napisałem najważniejszych w cudzysłowie, bo czy ostatnia porażka z Sevillą była nieistotna? Tu chodzi o prestiż. Warto zastanowić się czy Galacticos, ma gotową jedenastkę na ten mecz. Zaczynając od największej gwiazdy zespołu, czyli Cristiano Ronaldo. Trudno powiedzieć czy jest kompletnie bez formy i gdyby nie pięć bramek z Espanyolem to jego statystyki strzeleckie były by zwyczajnym wstydem dla piłkarza tego kalibru czy zwyczajnie nie chce już grać w białej koszulce. Jego niejednoznaczne stanowisko co do przyszłości może być spowodowane chęcią opuszczenia Realu, a jego nowym domem może być np. Paryż. I nikomu nie muszę tłumaczyć dlaczego akurat mówię o stolicy Francji. Pomijając wszelkie gdybanie Portugalczyk jest kompletnie bez formy. O ile przed kontuzją Karim Benzema był w wyśmienitej dyspozycji to wątpliwe, że po kilkutygodniowej przerwie był dalej jedną z najbarwniejszych postaci Królewskich. O ile w ogóle wystąpi w klasyku, bo Francuz ostatnio narzeka na bóle mięśniowe, do tego ostatnie kłopoty z prawem mogą odbijać się na psychice piłkarza, a w konsekwencji jakość jego gry może budzić wątpliwości. Z całej trójki BBC najjaśniej świeci chyba Gareth Bale, gdyż w ostatnich meczach był dużo aktywniejszy niż Ronaldo, a Benzema przecież nawet nie grał. Ale od Walijczyka od dawna wszyscy oczekiwaliśmy dużo więcej. Mówimy tu o formie z Tottenhamu albo nawet z Reprezentacji Walii. Jedni tłumaczą nie najlepsze występy Bale’a problemami z aklimatyzacją w stolicy Hiszpanii, inni konfliktem z Cristiano. I w Tottenhamie i w Reprezentacji Gareth był/jest numerem jeden, na Santiago Bernabeu stał się co najmniej numerem dwa, a jak każdy wie, Real to jakby Ronaldo. Bez jego zgody nikt nie wykona rzutu wolnego, większość piłek jest również do niego kierowana, nawet gdy Cris jest cieniem samego siebie wcześniej boisko opuszcza przykładowo dobrze dysponowany Benzema. Zanim zacznę kalkulować ofensywę powiedzmy kilka słów o Jese. Młody Hiszpan nie jest tym snajperem, którym był zanim zerwał więzadła w kolanie. Półroczna rehabilitacja odbiła się na jego formie, choć wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na jego powrót. Cóż, czy w tym wypadku trzeba by kupić kogoś? Na liście życzeń prezesa Realu Madryt liczą się dwa nazwiska; Lewandowski i Hazard. Którego wybrać? Perez chce obu. Eden Hazard mógłby zastąpić Cristiano, a Robert Lewandowski Karima Benzemę. O ile o sprzedaży Francuza nie mówi się wiele to na temat odejścia Cristiano słyszymy niemal codziennie. 30 lat, niejednoznaczne wypowiedzi co do swojej przyszłości, słaba forma – to aspekty, które przemawiają za sprzedażą. To ostatnia szansa by dobrze zarobić na Portugalczyku. Dlaczego Hazard? Ponieważ trener Chelsea Jose Mourinho nie specjalnie przepada za Belgiem i chętnie by się go pozbył. Eden był w minionym sezonie jednym z najlepszych piłkarzy Premier League, w tym jak cała Chelsea nie jest już tak wspaniały. Ale Perez jest przekonany, że na Bernabeu obudziłby się Hazard, którego znamy. Czemu Lewandowski? Nawet jeżeli problemy Benzemy się skończą i przejdą bez echa przyda się konkurencja. Robert jest jedną z najlepszych „dziewiątek” tego sezonu żeby nie powiedzieć najlepszą. Błyszczy formą w Bayernie, a także w Reprezentacji Polski. Trudniej jednak będzie wyciągnąć go z Bayernu, choć Pep Guardiola także nie jest zwolennikiem Polaka, podobnie jak w przypadku Mourinho i Hazarda. Wam pozostawię opinie co byłoby najlepsze dla Los Blancos.

Czy w linii pomocy trzeba kogoś kupować, sprzedawać? W moim mniemaniu nie. Isco, Kroos, Modrić, James, Casemiro to wiodące postacie i o ile któryś z nich jest w słabszej formie jest przynajmniej kilka opcji zmiany.

Obrona? Najlepsza w tym sezonie. Marcelo, Ramos, Varane, Carvajal. Po prostu elita. Niestety boczni obrońcy są kontuzjowani. W przypadku absencji stoperów mamy przecież Nacho czy Pepe, ale boki? Danilo raczej mógłby się jeszcze sporo nauczyć od Carvajala, a o Arbeloi szkoda wspominać. Zastępca dla Marcelo? Brak… Florentino najchętniej sprowadziłby Davida Alabę z Bayernu Monachium, ale czy taka operacja jest możliwa? Dla „Florka” nie ma rzeczy niemożliwych.

Przy bramce nie ma zasadniczo co gdybać, sprawa wygląda jasno. KeyLORD Navas jest najlepszym piłkarzem Realu tego sezonu i jego pozycja jest niepodważalna. Ale w przypadku kontuzji jak teraz, Kiko Casilla nie zastępuje go godnie… Przydałby się ktoś jak swego czasu Jerzy Dudek, czyli topowy zmiennik. Z moich nieoficjalnych informacji wynika, że prezes Królewskich w dalszym ciągu chce sprowadzić Davida De Geę, prawdopodobnie nasz kostarykański Król zasiadłby na ławce… Wszyscy wiemy, że nie było by to sprawiedliwe, bo na chwilę obecną Keylor nie ma sobie równych, ale znając sternika to wszystko jest możliwe. Kto jest znakomitym bramkarzem i pogodziłby się z rolą rezerwowego? Chyba nikt nie chciałby być, ale pieniądze mogą zrobić swoje. Zostawmy to.

Ostatnie na co chciałem zwrócić uwagę to Rafael Benitez. Gdy dowiedzieliśmy się o zwolnieniu Ancelottiego wielu z nas się po prostu załamało. Ból okazał się jeszcze silniejszy, gdy okazało się, że Benitez będzie jego następcą. Mało kto jest po dziś dzień zadowolony z takiego przebiegu sytuacji, a fakt, że nawet piłkarze mają już powyżej uszu Rafę, pozwala nam chociażby podebatować odnośnie nowego trenera. Benitez zostanie zwolniony jeżeli nie wygra Ligi Mistrzów i/lub Primera División. Sobotnia porażka znacznie oddali Królewskich od tytułu ligi hiszpańskiej mimo, iż jeszcze wiele kolejek przed nami. Takie mecze decydują o końcowym rezultacie. A Liga Mistrzów? Nie chcę być pesymistą, ale jeżeli mamy problemy z PSG to co będzie jak trafimy na świetnie dysponowany Bayern? Przed przybyciem Rafaela Beniteza wielu z nas marzyło by drużynę objął Jurgen Klopp. Jego osiągnięcia nie są gorsze niż Rafy, ale co różni obu Panów? Klopp jest uwielbiany przez fanów nie tylko Borussii czy Liverpoolu, a Benitez nie ma wielu zwolenników swojej osoby wśród fanów Realu, a co dopiero innych klubów.  Na chwilę obecną niemal bez szans jest sprowadzenie Jurgena nawet po sezonie, gdyż częściej czytamy/słyszymy o Joachimie Loewie, czyli obecnym selekcjonerze Reprezentacji Niemiec. To wszystko to tylko gdybanie, a fakty odnośnie zakupów i sprzedaży w praktyce mogą okazać się zupełnie inne. Nie wiem czy wyniki są zadowalające czy nie, według mnie jest co poprawić. Jako fan Królewskich liczę na zwycięstwo po wspaniałym meczu w wykonaniu naszych piłkarzy w zbliżającym się El Classico. iHalaMadrid!