Marcelo prześcignie Roberto Carlosa?

Lewy obrońca Królewskich będzie chciał pobić swojego rodaka w liczbie trofeów zdobytych dla hiszpańskiego klubu.

Klubowe Mistrzostwa Świata w Japonii były 13. tytułem wygranym przez Marcelo w Realu Madryt. Dzięki temu trofeum lewy obrońca Los Blancos zrównał się ze swoim poprzednikiem – Roberto Carlosem.

Odkąd 28-letni Brazylijczyk trafił do stolicy Hiszpanii (było to w zimowym oknie transferowym sezonu 2006/2007), udało mu się wziąć udział w zdobyciu każdego z tytułów, jakie dostępne jest dla dzisiejszych piłkarzy.

Marcelo ma w dorobku trzy trofea ligowe, dwa Puchary Króla, dwa Superpuchary Hiszpanii, dwie Ligi Mistrzów, dwa Klubowe Mistrzostwa Świata oraz trzy Superpuchary UEFA, co razem daje 13 tytułów na przestrzeni 10 lat spędzonych na Santiago Bernabéu. Osiągnięcie warte zapamiętania, biorąc pod uwagę, jak ogromnę konkurencję przez te lata tworzyły Barcelona i Bayern.

Co ciekawe, jego statystyka jest niemal identyczna jak ta należąca do jego rodaka – Roberto Carlosa, który również zdobył 13 tytułów w trakcie swojego jedenastoletniego pobytu w stolicy Hiszpanii. W dorobku Carlosa znajdują się cztery ligi, trzy Ligi Mistrzów, dwa Puchary Interkontynentalne, trzy Superpuchary i jeden Superpuchar UEFA.

Zwięzłe porównanie

Brazylijski duet spędził razem nieco ponad pół sezonu w roku 2007. W tym czasie starszy kolega z powodzeniem wprowadzał Marcelo do drużyny Los Blancos. Wspomniawszy ten okres w udzielonym w ostatnim czasie wywiadzie, Roberto Carlos stwierdził: Marcelo nie ma ograniczeń. To, że gra na tej samej pozycji co ja i to, że mam możliwość rozmawiania o nim jest dla mnie powodem do dumy i radości. Cieszy mnie, że mogliśmy dzielić razem szatnię przez te sześć czy siedem miesięcy.

Marcelo zdobył tyle samo tytułów, co Carlos i to w czasie o rok krótszym. Udało mu się także zrobić coś, z czym Roberto nie mógł sobie poradzić – zwyciężył w Copa del Rey. Obecny kontrakt z Królewskimi daje Marcelo jeszcze cztery lata na polepszenie tej statystyki i pobicie swojego poprzednika. Biorąc pod uwagę status Brazylijczyka w zespole, jest to bardzo prawdopodobne.