Materazzi: Życzę Zidane’owi powodzenia

Były włoski piłkarz w wywiadzie dla La Gazzetta dello Sport wypowiedział się na temat zwolnienia Beníteza. Wspomniał również, że w miejsce Rafy, Real miał do wyboru tylko dwóch trenerów. Na koniec życzył powodzenia Zidane’owi.

Mam swoje sprawy, nie będę świętował zwolnienia Rafy, albo tego, że na ławce Realu Madryt zamienili się miejscami moi „wrogowie”. Każdy ma swoje życie i nie potrzebne jest wtrącanie się. Powiedziałem co miałem powiedzieć.”

Zwolnienie Beníteza:

„Przewidziałem to, sytuacja pogarszała się w ostatnich dziesięciu dniach. Możesz być najlepszy na świecie, ale jeśli nie zachodzisz daleko, nie masz empatii i dobrych relacji z piłkarzami, nie masz z nimi bardziej osobistego zrozumienia i jeśli gracze, którzy nie grają nie są po twojej stronie – to żaden nie pomoże ci w trudnych chwilach.”

Styl Beníteza:

„Real Madryt jest skomplikowany, tu nie wystarczy być wybranym na prezydenta by mieć immunitet. Kibice tu nie są zadowoleni z wyniku 1:0 ale gdy strzela się wiele bramek, również nie są zadowoleni z obrony, która traci wiele goli. Benítez nie był tym typem, jego zatrudnienie było pewnym ryzykiem.”

Relacje z piłkarzami:

„Nie wiem jakie były. On ma zawsze te same problemy i gdy był w drodze do Madrytu zamiast szukać partnera do gry dla Cristiano, on pozostał przy Bale’u. Dla mnie była to historia, którą już widziałem. W pierwszym dniu w Interze rozmawiał z zawodnikami takimi jak: Zanetti, Cambiasso i Cordoba, a do Chivu nie odezwał się ani słowem. Inny język był idiotyczną wymówką.”

Ancelotti i Zidane – jedyne alternatywy:

„Były dwie możliwości: albo ponowne zatrudnienie Ancelottiego albo Zidane, nie było więcej alternatyw. Wybór, jakiego dokonał klub, ma sens: w szatni może liczyć na szacunek, z niektórymi zawodnikami miał okazję współpracować. Pomimo tego, dla niego nie będzie to łatwe zadanie. Wielcy byli piłkarze, pracujący jako trenerzy po pierwszy dwóch, trzech meczach powinni osiągać rezultaty. Nie jestem ironiczny, życzę Zidane’owi powodzenia.”