Navas: Zdaję sobie sprawę, że należę do najlepszego klubu na świecie

Embed from Getty Images

Keylor Navas udzielił obszernego wywiadu dla Nación. Bramkarz Realu Madryt opowiedział między innymi o swoich odczuciach, marzeniach czy Zidane.

100 meczów i dziewięć tytułów… Łatwo powiedzieć, ale to szmat czasu, wiele się zmieniło.

Nie patrzę na ten mecz (przeciwko Barcelonie) jako na mój setny występ, ale możliwość wygrania kolejnego tytułu dla zespołu. Radość w szatni była wspaniała. W tym roku miałem okazję grać w sparingach, przepracować cały okres przygotowawczy w przeciwieństwie do poprzedniego lata. Robimy dobrą robotę i to widać. Czuję się silny dzięki Bogu. Moje odczucia są bardzo dobre.

Jak można twardo stąpać po ziemi w okresie tak wielu osiągnięć?

Ważne jest, aby być teraz spokojnym. Zresztą jak wtedy, kiedy coś nie idzie po naszej myśli. Ważną rzeczą jest, aby zawsze mieć odpowiednią perspektywę.

Skomplikowane jest to, aby zawsze pamiętać o swoim pochodzeniu i prowadzić normalne życie, gdy jest się piłkarzem Realu Madryt?

Nie sądzę, że to jest skomplikowane. Zdaję sobie sprawę, że należę do najlepszego klubu na świecie i, że pociąga to za sobą wiele obowiązków oraz konsekwencji. Czuję się bardzo dumny, że jestem w Realu Madryt, ale w żaden sposób nie wpływa to na moje życie prywatne.

Ale jednak będąc Keylorem Navasem, który gra w tak wspaniałym klubie, nie pozostajesz niezauważony. Czy to wpływa na Twoją rodzinę?

To jeden ze skutków przynależności do najlepszego klubu na świecie. Moja rodzina zawsze starasię być bardzo ostrożna, jeśli o to chodzi. Ja i moja rodzina doceniamy miłość i sympatię, z którą spotykamy się kiedy wychodzimy na spacer lub kolację w centrum miasta. To jest bardzo miłe.

Czy po tak wielu sukcesach nadal potrzebujesz kogoś kto nada Twojemu życiu równowagi i udzieli cennych rad?

Mam wspaniałą drużynę i kadrę trenerską. Zawsze mogę do nich pójść, a oni mi pomogą. Oczywiście wsparcie rodziny i Boga również jest dla mnie bardzo ważne.

Co cię motywuje każdego dnia?

Moim największym celem jest to, aby nie zawieść moich kolegów. Zawsze daję z siebie maksimum. Kiedy wiesz, że ktoś na ciebie liczy to jest to największą motywacją.

Wygrałeś już prawie wszystko. Gdzie znajdujesz ambicję? 

Ambicja jest we krwi profesjonalnych sportowców, nie ma tak zwanego sufitu. Prawdziwy sportowiec nigdy nie jest nasycony.

Gra dla Realu Madryt jest wymagająca. Czułeś się kiedyś „zużyty” psychicznie?

Nie. To do mnie niepodobne. Miałem pewne komplikacje w swojej karierze, oczywiście, ale walczyłem.

Co czujesz za każdym razem gdy podnosisz puchar?

Myślę o tym ile moja rodzina musiała poświęcić żebym był w tym miejscu. Gdy trzymasz trofeum, wydaje ci się, że zdobyłeś go bardzo szybko, ale to nieprawda. Czuję szok i radość. To towarzyszyło mi od dzieciństwa i jest ze mną do teraz.

Gdzie trzymasz medale, trofea zdobyte z Realem Madryt?

To wszystko jest częścią mojego domu. Czuję się dumny, gdy na nie patrzę. Motywują mnie do dalszej pracy.

Ile siły psychicznej wymaga bycie w bramkarzem Realu Madryt?

Trzeba być ciągle skoncentrowanym i gotowym do walki. Ja zawsze jestem skoncentrowany na maksa. Zarówno na treningach jak i podczas meczów.

Przejmujesz się plotkami, które czasem powstają na Twój temat?

Real Madryt to klub którym wszyscy żyją. Dlatego powstaje tyle zmyślonych informacji na temat zawodników. Mam wrażenie, że mówienie i pisanie o Realu Madryt to zawód sam w sobie. Plotki się rodzą i umierają zaraz po tym.

Jak przyjmujesz pochwały i krytykę?

To jest część mojego zawodu. Kiedy stoisz przed analitykami i fanami, którzy cię oceniają i mają do tego pełne prawo, musisz pogodzić się z tym, że będą cię krytykować.

Co znaczy dla Ciebie popularność na Kostaryce?

Mogę być przykładem dla dzieci i młodzieży. Staram się zachowywać odpowiednio, aby dawać dobre wzorce i nie zawieść nikogo.

Zawsze mówiłeś, że od dziecka marzyłeś o grze w Realu Madryt. Czy rzeczywistość ma pokrycie z wyobrażeniami? 

Dopóki nie wejdziesz w struktury klubu nie jesteś świadomy ogromu tej instytucji. Moje wyobrażenia były powierzchowne.

Jak wpłynęły na Ciebie te lata spędzone w Realu Madryt?

Oczywiście zdobyłem dziewięć tytułów. Ale także wiele się nauczyłem. Uczę się każdego dnia, w każdej minucie.

Jaki wpływ na Twój rozwój miał Zidane?

Zidane jest bardzo ważny dla nas wszystkich. Pomógł nam osiągnąć wiele sukcesów. Jego charakter, który pokazał już gdy sam był piłkarzem bardzo nam pomaga.

Jak się czujesz będąc wśród tych, którzy tworzą najnowszą historię Realu Madryt?

Cóż, czuję się bardzo dumny, że tak jest. Jestem tylko kawałkiem grupy. Idea, cała globalna praca jest wykonywana perfekcyjnie.

Jak wspominasz czas, w którym wiele mówiło się o Twoim odejściu?

Jest to już przeszłość. Rozmawiałem dużo o tym i nie chcę mówić więcej. Czuję się bardzo przywiązany do klubu i to czyni mnie bardzo szczęśliwym.