Niemiecki profesjonalizm


Toni Kroos to nie jest ktoś kto łatwo się złości. On podchodzi w taki sam sposób do finału Mistrzostw Świata, meczu z Barceloną, czy złego dnia w pracy, jak ten kiedy cały mecz z Villarealem spędził na ławce rezerwowych. Była to pierwsza taka sytuacja od kiedy Niemiec został zawodnikiem Realu Madryt.

Nawet to nie jest w stanie wytrącić go z równowagi. Kroos jest przekonany, że sytuacja się odwróci i wystąpi normalnie w meczu z Rayo Vallecano. Pomocnik nie traci czasu na rozważania dlaczego usiadł na ławce lub czy jego słowa pochwały dla Carlo Ancelottiego  mogły wpłynąć na decyzję trenera o niewystawieniu go do gry.


Mistrz Świata uważa, że była to po prostu taktyczna decyzja menadżera. Nie ma podstaw, żeby dyskutować o jego ewentualnym konflikcie z trenerem, chociaż trzeba przyznać, że ich relacja jest raczej chłodna. Były zawodnik Bayernu Monachium całkowicie skupia się na piłce nożnej i stara się unikać wszelkiego rodzaju konfrontacji, zarówno z kolegami z drużyny jak i z przeciwnikami. Niemiec z obojętnością podchodzi do medialnego cyrku, który zawsze związany jest z futbolem.

Kroos z pewnością nie będzie jednym z piłkarzy, którzy wywierają presję w celu zmiany trenera. Nawet pomimo faktu, że miło wspomina pracę z Ancelottim, którego uważa za jednego z najlepszych fachowców, z jakimi pracował. Zresztą taka opinia o włoskim szkoleniowcu jest czymś powszechnym w szatni na Bernabéu.