Nowy rok, stare problemy

Real Madryt remisuje 2:2 z Valencią na Mestalla. Była szansa na zmniejszenie straty do Barcelony, ale i tym razem się nie udało. Bramki dla Realu zdobywali Benzema i Bale.

Godzina 20:30. Stadion Mestalla. Wielkie piłkarskie widowisko. Naprzeciw siebie stają dwie utytuowane drużyny – Valencia i Real Madryt.

Spotkanie tradycyjnie rozpoczyna powitanie kapitanów obu drużyn – Daniego Parejo i Sergio Ramosa. Gwizdek Sáncheza Martíneza. Przez pierwsze minuty Real Madryt ma panowanie nad piłką, zawodnicy Rafy Beníteza nie potrafią jednak wyjść spod pressingu graczy Valencii i zbliżyć się do bramki strzeżonej przez Jaume. Trzecia minuta gry, Bale zainicjował świetną akcję, lecz Cristiano nie opanował piłki. Ostatecznie spaliła na panewce. Chwilę potem Kroos faulował Parejo, gdy gospodarze po nieudanym ataku odzyskali piłkę. Kolejna minuta i kolejny szturm na bramkę gospodarzy. Benzema w polu karnym podaje do dobrze ustawionego Danilo. Brazylijczyk strzela jednak zdecydowanie ponad bramką. Nie ma czasu na oddech. Po nieudanym strzale Danilo, Valencia ruszyła do kontry. Dobra interwencja Keylora Navasa uratowała Real od straty bramki. Przy okazji na upadającego Paco Alcacera wpada interweniujący Pepe. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Dziewiąta minuta i pierwszy rzut rożny w grze. Pepe interweniując wybija piłkę obok bramki. Po stałym fragmencie gry zrobiło się gorąco, główkował kapitan Valencii, lecz na nasze szczęście, obok bramki. Kolejna akcja była dla Realu Madryt, Cristiano dobrze pociągnął akcję lewą stroną boiska, podał do Benzemy, ten jednak nie oddał strzału. W całym zamieszaniu, na prawej stronie boiska piłkę odzyskał Bale, strzał nieokazał się zbyt wymagający dla golkipera rywali Realu Madryt. 12 minuta i pierwszy rzut rożny dla Królewskich, piłka trafia na głowę Benzemy, Francuz nie oddaje jednak strzału, szczęścia próbował także Pepe. Tym razem do głosu doszli gospodarze. Przez moment rozgrywali akcję wokół pola karnego Navasa. Atak faulem na Danilo przerwał Kroos. Wykonawcą rzutu wolnego Parejo, trafia jednak prosto w mur. Rzut wolny dla rywali to dobra okazja dla Realu do kontry. Ta zostaje zatrzymana przez sędziego. Chwilę potem Ronaldo został powalony na ziemię przez Danilo. Zdaniem arbitra czysto, z czym nie zgadzał się Cristiano, a także kapitan drużyny, Sergio Ramos. Szesnasta minuta… Akcja tercetu BBC, piętka Bale’a i dobre odegranie Cristiano do Benzemy. Ten ostatni strzałem na skraju pola karnego pokonuje Jaume. To jego dwunasty gol dla Realu Madryt w tym sezonie ligowym. Na tablicy wyników zmienia się rezultat, to teraz Real Madryt jest bliższy zwycięstwa. Po golu Karima, Real oddał inicjatywę Valencii. Podopieczni Neville’a kontruowali atak za atakiem, każdy został skutecznie powstrzymany przez zawodników ubranych dziś w granatowe stroje. Sporna sytuacja miała miejsce w 20 minucie spotkania, kiedy to Andre Gomes był przy piłce, a odebrał mu ją Pepe. Zdaniem zawodnika gospodarzy był przy tym faul. Sędzia nie użył gwizdka i nakazał grać dalej. Po chwili ataków gospodarzy, do piłki znów doszedł Real Madryt. Przy wyrzucie piłki przez Real miała miejsce niesportowa sytuacja, zawodnik z „2” na plecach w zespole Valencii przeszkadzał Kovaciciowi w wykonaniu tego stałego fragmentu gry. Widać było, że Chorwata zaczęły ponosić nerwy. W porę pojawił się „mediator” Marcelo, który rozwiązał sytuację. Po 25 minutach gry, gospodarze zbliżyli się do bramki Keylora, lecz akcja została przerwana przez faul Gomesa na Modriciu. Po 30 minutach gry, gra Realu Madryt zaczyna się psuć, środek pola nie jest tak widoczny jak wcześniej, zaczynają mnożyć się błędy własne. Stwarza się szansa na kontrę dla Valencii, gospodarze nie wykorzystują jej i posyłają piłkę obok słupka bramki pilnowanej przez Navasa. Kolejna groźna akcja gospodarzy. Świetne podanie z głębi boiska, João Cancelo główkuje niecelnie i tym samym kończy groźnie zapowiadającą się akcję. Kibice Realu w 33 minucie wstrzymali oddech, po faulu Andre Gomesa, Gareth Bale zwijał się z bólu na boisku. Po chwili przerwy okazało się, że Walijczyk jest w stanie kontynuować grę pomimo grymasu bólu na twarzy. Na dziesięć minut przed końcem połowy, Real Madryt wywalcza kolejny rzut rożny, tym razem wykonany krótko przez Toniego Kroosa. Nie było to najlepsze rozwiązanie, przez co po tym stałym fragmencie gry ani przez chwilę goście nie zagrozili bramce gospodarzy. W 40 minucie dość groźny strzał oddaje Paco Alcacer, zostaje on zablokowany, a piłka wypada na rzut rożny, z którego nie zagrozili Navasowi. W 42 minucie spotkania Danilo fauluje Rodrigo, z czym nie zgadza się zawodnik Realu Madryt. Kolejny stały fragment gry i kolejne zerowe zagrożenie ze strony gospodarzy. Indywidualna akcja Bale’a, Walijczyk pada w polu karnym, staniem arbitra – bez faulu. Chwilę potem Valencia wychodzi z kontrą. Andre Gomes biegnie ramię w ramię z Pepe. Stoper Realu Madryt, zdaniem sędziego, fauluje gracza Valencii w szesnastce. Wskazanie arbitra na wapno. Do piłki podchodzi Dani Parejo i zamienia karnego na bramkę w 45 minucie spotkania. Bramka do szatni. Tym akcentem zakończyła się pierwsza połowa spotkania.

Po 15. minutach przerwy zawodnicy ponownie wyszli na murawę na Mestalla. Przez pierwsze minuty znów przeważał Real. Królewscy otrzymują rzut wolny w bliskiej odległości do bramki. Gareth Bale był wykonawcą tego stałego fragmentu gry, posłał piłkę wysoko nad poprzeczką, zupełnie nieudany strzał Walijczyka. Kolejna akcja to indywidualny popis Benzemy, który wprowadził piłkę w pole karne, podał do Marcelo. Brazylijczyk posłał strzał prosto w rywala. Następną akcję zainicjował Danilo świetnie prowadzący piłkę na skraju boiska, posłał futbolówkę w pole karne, nie dotarła ona jednak do żadnego gracza w granatowym stroju. W 54. minucie Marcelo domaga się rzutu karnego po tym, jak został zatrzymany w polu karnym przez Barragana. Sędzia gwizdka nie użył. Nie można się nie zgodzić z decyzją arbitra, który w tym spotkaniu nie popełnił rażącego błędu. Chwilę później zrobiło się gorąco pod bramką Keylora Navasa. Sytuację uratował faul Barragana, który za to przewinienie na Ramosie otrzymał żółtą kartkę. W 60. minucie doczekaliśmy się kolejnego celnego strzału ze strony Realu Madryt. Strzelał Danilo, nie mogło to zaskoczyć Jaume, strzał był lekki i wprost w bramkarza. Valencia nie pozostała dłużna. Potężną bombę z daleka w kierunku Navasa posłał Andre Gomes. Bramkarz Realu zachował zimną krew i wypiąstkował piłkę na rzut rożny, z którego nie było już żadnego zagrożenia dla Królewskich. W 65. minucie do wejścia przygotowany był Lucas. To właśnie wychowanek w ostatnim starciu popisał się genialną bramką na koniec spotkania. Wcześniej szczęścia spróbował Cristiano, strzelał zza pola karnego, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką. Po tej akcji wchodzi Lucas zmieniając strzelca pierwszej bramki w meczu, Karima Benzemę. Już sekundy po swoim wejściu miał szansę na zdobycie gola, otrzymał dobre podanie od Ronaldo, nie zdołał jednak opanować piłki. To, co wydarza się chwile potem – nawet nie ma słów. Cristiano upada w polu karnym i domaga się rzutu karnego, sędzia to zdarzenie ignoruje. Z kolei potem Mateo Kovacic otrzymuje czerwoną kartkę. Real Madryt znajduje się od tej pory w fatalnym położeniu. W grze wkradła się nerwość, Paco był bliski przejęcia piłki w polu karnym. Keylor na szczęście okazał się czujny naprawiając swój wcześniejszy błąd. Z kolei w 75 minucie przed groźną kontrą uratowała czujność Luki Modricia, który w odpowiednim czasie wybił piłkę spod nóg rywali. 79 minuta i pierwsza zmiana w ekipie gospodarzy, schodzi Orban, a wchodzi Rodrigo Moreno, który powraca do gry po kontuzji. Rzut wolny dla Realu… Wykonuje go Toni Kroos, piłka trafia do Garetha Bale’a, który strzałem głową posyła piłkę do siatki. 82. minuta spotkania. Valencia 1:2 Real. Szybko jednak zostali skontrowani. Paco Alcacer zdobywa gola na 2:2. Długo Real nie nacieszył się prowadzeniem, w tej samej minucie spotkania gry Valencia doprowadza do remisu. Kolejny gol dla Valencii padł po błędzie Pepego. Mamy kolejną zmiane w drużynie Neville’a. Z boiska schodzi strzelec pierwszej bramki dla Valencii, Dani Parejo, a zastępuje go Negredo. 87. minuta spotkania – rzut rożny dla Realu po wybiciu piłki przez Danilo. Groźna akcja Pepego, Bale leży w polu karnym, profitu dla Realu jednak z niej żadnego. Negredo w ostatniej minucie boiska oddaje groźny strzał, na posterunku Navas, który broni remisu. Sędzia dolicza trzy minuty do meczu. Trzy minuty, które mogą uratować sezon, mistrzostwo i Beníteza. Przez ten czas nie udało się zdobyć żadnej drużynie gola i mecz zakończył się wynikiem 2:2 i podziałem punktów. Real Madryt miał okazję na zmniejszenie dystansu do Barcelony, ale z tego nie skorzystał. Szansa na mistrzostwo oddala się, a posada Beníteza w klubie jest bardziej niż zagrożona.