Ødegaard jest niezadowolony z powodu braku szans


Cierpliwość Martina Ødegaarda zaczyna się kończyć. Zawodnik i jego otoczenie nie byli zadowoleni z faktu, że Norweg nie otrzymał powołania na spotkanie Pucharu Króla z Cádiz. Rywalem Królewskich była drużyna występująca na co dzień w Segunda B i była to świetna okazja, aby dać szansę kilku młodszym zawodnikom. Taką możliwość otrzymało czterech piłkarzy z drużyny rezerw: Marcos Llorente, Borja Mayoral, Philipp Lienhart i Álvaro Tejero. Real Madryt zagra dziś ostatni mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów. Jest to spotkanie praktycznie bez znaczenia, gdyż Los Blancos zapewnili sobie już pierwsze miejsce w grupie. Z tego powodu kilku zawodników podstawowego składu nie wystąpi, jednak i tym razem w kadrze zabrakło miejsca dla młodego Norwega.

Kiedy Zinedine Zidane w ostatnią niedzielę ściągnął Ødegaarda z boiska w trakcie meczu rezerw, otoczenie zawodnika odebrało to jako znak, że chłopak zostanie powołany na spotkanie pierwszej drużyny. Tak tę sytuację przedstawiły również norweskie media. Jednak Benítez rozwiał te nadzieje:


Musimy dać szansę piłkarzom wracającym do zespołu po kontuzjach. Nie ma miejsca w składzie.

Ødegaard, który w przyszłym tygodniu skończy 17-lat, również nie pomaga swoim zachowaniem. Ostatnią bramkę w rezerwach strzelił 21 lutego, a koledzy z drużyny uważają, że zawodnik się od nich dystansuje (zazwyczaj trenuje z pierwszym zespołem). Uważają, że prowadzi on swoją własnę grę. Norweg nie zdołał przekonać do siebie trenera podczas presezonu, który spędził z pierwszą drużyną. Zidane też nie jest pewny co do jego obecności w składzie Castilli. Kapitan drużyny, Enzo Zidane i Norweg występują na tej samej pozycji.