Oszczędzany Modrić

Luka Modrić jest aktualnie jednym z najważniejszych zawodników Realu Madryt. Bardzo dobrze wie o tym zarówno zarząd jak i Rafa Benítez. Nikogo nie dziwi więc ‚specjalna troska’ jaką sztab szkoleniowy otacza Chorwata. Odpoczywał on najpierw w pechowym meczu Copa del Rey z Cádiz, a dziś nie zagra w meczu przeciwko Malmoe, na który nie został powołany. Co więcej, szybko, bo już po 60 minucie opuszczał murawę w spotkaniach z Szachtarem i Getafe. W sumie 240 minut odpoczynku Modricia powinno pomóc Królewskim w kolejnych meczach.

Cel jest jeden: uniknąć kontuzji, które nękały piłkarza w zeszłym roku. Ale czy to rzeczywiście dobrze wpłynie na jego formę? W trwającym sezonie spadł bowiem jego procentowy udział w grze zespołu. Rozegrał zaledwie 77,2% dostępnych minut (63,5 w Champions League i 82,1 w lidze hiszpańskiej), czyli znacznie mniej niż za czasów Carlo Ancelottiego, kiedy zanim padł ofiarą odnawiających się urazów na murawie spędził aż 92,7% czasu w 17 meczach. Był wtedy razem z Cristiano Ronaldo piłkarzem grającym najczęściej.

W aktualnych rozgrywkach Modrić rozegrał 10 pełnych spotkań, czyli tylko połowę możliwych. Co ciekawe w większości w początkowej fazie sezonu, gdy ominął go zalewie jeden mecz z Levante, po tym jak wrócił ze zgrupowania reprezentacji z niewielkim urazem, ale później było już tylko gorzej i na boisku pojawiał się coraz rzadziej. Z ławki wchodził w pierwszym spotkaniu z Malmoe i PSG, a nie zagrał z Cadiz. Dzisiaj również nie zobaczymy go na murawie.