Pewne zwycięstwo z Las Palmas!

Mecz 30. kolejki Primera División pomiędzy Las Palmas a Realem Madryt zakończył się wynikiem 3:0. 

Pierwszy mecz po powrocie z przerwy reprezentacyjnej i zarazem próba generalna przed spotkaniem z Juventusem w Lidze Mistrzów – takie nagłówki towarzyszyły temu meczowi. Los Blancos w Las Palmas de Gran Canaria pojawili się w okrojonym składzie, (Zizou dał wolne Ramosowi, Marcelo i Cristiano), jednak nie brakowało im motywacji. Królewscy pewnie i z dużym spokojem pokonali słabych gospodarzy i tym samym zanotowali ważne zwycięstwo. Bo przecież patrząc na nadchodzący mecz ze znajdującym się na drugim miejscu Atlético, wygrana w dzisiejszym spotkaniu była całkowitym obowiązkiem.

Początek pierwszej połowy był raczej wyrównany. Żadna z drużyn ani goście, ani gospodarze nie napierali jakoś szczególnie na bramkę, jednak w dalszej części to właśnie Królewscy zaczęli atakować i tworzyć sytuację w pobliżu pola karnego. W 24. minucie świetną okazję na gola zmarnował Marco Asensio, który po podaniu od Garetha Bale’a posłał piłkę obok zewnętrznej strony słupka. Jednak już dwie minuty później kibice klubu ze stolicy Hiszpanii mogli świętować objęcie prowadzenia. Walijczyk dostał prostopadłe podanie od Modricia i po pięknym rajdzie pod bramkę rywala pokonał Chichizolę. W 29. minucie miała miejsce sensacyjna i niespotykana nigdy wcześniej sytuacja, jaką była zmiana Nacho. Zawodnik, który nigdy w swojej profesjonalnej karierze nie nabawił się kontuzji, został zmieniony przez Achrafa Hakimiego. I choć zachowanie Nacho na ławce sugerowało, że mogło dojść do poważnego urazu, to w przerwie meczowej radio podało, że obrońca poczuł dyskomfort i ukłucie mięśnia, co raczej nie powinno oznaczać dłuższej przerwy Hiszpana. W 38. minucie Real Madryt podwyższył wynik na 2:0. Do rzutu karnego, odgwizdanego po faulu Calleriego na Vázquezie podszedł Karim Benzema i pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy.

Do drugiej połowy Królewscy podeszli już z większym spokojem. W 51 minucie po kolejnym rzucie karnym, tym razem wykonanym przez Garetha Bale’a drużyna Zinedina’a Zidane’a wyszła na trzy-bramkowe prowadzenie. Szkoleniowiec zdecydował o zmianie Modricia i Casemiro, a w zamian za nich na boisku pojawili się Mateo Kovačic i Marcos Llorente. W 68. po błędzie Keylora Navasa swoją szansę na bramkę miał Exposito, jednak zawodnik posłał piłkę na trybuny. Swoją szansę na hat-tricka miał jeszcze Gareth Bale, który do końca spotkania próbował po raz kolejny wpisać się na listę strzelców, ale końcowy rezultat nie uległ zmianie.

Dobry mecz Królewskich, którzy spokojnie, ale sprawnie rozprawili się z Las Palmas. Cieszyć z pewnością może lepszy występ Karima Benzemy (chociażby pod względem rozgrywania), sprawna gra Garetha Bale’a i kontrola nad piłką. Pozostaje tylko trzymać kciuki za Nacho i za to, żeby jego uraz nie okazał się poważny. Teraz oczy całego Madrytu, zwracają się na Turyn, gdzie już we wtorek dojdzie do pierwszego spotkania 1/4 Ligi Mistrzów.

UD Las Palmas vs Real Madryt 0:3 (0:2) – 31.03.2018

0:1 – Gareth Bale 26′

0:2 – Karim Benzema 39′

0:3 – Gareth Bale 51′