Pierwszy krok po ostatnie brakujące trofeum Zizou – zapowiedź spotkania CF Fuenlabrada – Real Madryt

W poniedziałek Zinédine Zidane został utytułowany najlepszym trenerem ostatnich dwunastu miesięcy. Ten wybór nie był zaskoczeniem, tak jak nikogo nie dziwił fakt, że miał on taką przewagę nad resztą stawki. Była gwiazda Realu Madryt wygrała niemal wszystko, co można było wygrać. Zizou nigdy w swojej karierze trenerskiej nie zdobył jednak jeszcze jednego trofeum – Pucharu Króla. 

W poprzednim sezonie Królewscy nie zdołali pokonać w dwumeczu Celty Vigo i odpadli już w ćwierćfinale. W debiutanckim sezonie Zidane nie mógł poprowadzić Los Blancos w Copa del Rey, ponieważ objął stery Realu Madryt już po tym jak ten odpadł z rozgrywek po wejściu Denisa Cherysheva, który powinien wtedy pauzować za kartki. Dlatego w tym sezonie może być to jeden z głównych celów Zizou, wygrać ostatnie trofeum, którego jeszcze nie ma w swojej bogatej kolekcji. W dodatku szkoleniowiec Realu Madryt nie zdobył go także, gdy jeszcze występował w stolicy Hiszpanii jako zawodnik. Wpływ na jego zdobycie miał tylko raz, gdy był jeszcze asystentem Carlo Ancelottiego w 2014 roku.

Mecz z Fuenlabradą w teorii nie powinien stanowić dla Realu Madryt większego wyzwania. Zespół ten obecnie zajmuje drugie miejsce w trzeciej lidze hiszpańskiej. Gra na tym szczeblu rozgrywkowym od 2012 roku. Wtedy właśnie udało się piłkarzom rozgrywającym swoje mecze na Fernando Torres awansować do wyższej ligi. 

Dzisiejsze spotkanie nie zapowiada się na szczególnie trudne dla piłkarzy ze stolicy Hiszpanii. Los Blancos jednak z pewnością mają świadomość, że nie można lekceważyć żadnego rywala. Porażka 0:4 w październiku 2009 roku z trzecioligowym wówczas Alcorcón jest najlepszym przykładem, że czasem jednak Dawid może pokonać Goliata. 

Zidane znany jest już ze swoich rotacji. Francuz nie boi się eksperymentować ze składem i bardzo często jedenastka, którą wybrał potrafi zaskoczyć. Również i tym razem Real Madryt nie zagra swoim najmocniejszym składem. Zizou zdecydował się na niepowołanie większości swoich kluczowych piłkarzy.  Wśród zawodników, którzy mają szanse dzisiaj wystąpić jednie Casilla, Theo Hernández, Nacho, Vallejo, Achraf, Llorente, Asensio, Ceballos, Vázquez i Mayoral mają numery do 25 (w lidze hiszpańskiej jest przepis, który nakazuje podstawowym zawodnikom nosić numer z przedziału od jeden do 25). 

Obecnie serwis Transfermarkt wycenia Hakima Achrafa na 300 tysięcy euro. Jest to najgorszy wynik z całego Realu Madryt. Jednak gdyby Marakończyk występował w Fuenlabradzie, to jedynie dwóch piłkarzy byłoby od niego droższych. Dwóch zawodników z Fernando Torres jest wycenianych na 400 tysięcy euro, a pięciu na 300 tysięcy euro. Dobrze obrazuje to różnice między kadrą Los Blancos, a ich dzisiejszych rywali. W dodatku zaledwie jeden piłkarz Fuenlabrady jest reprezentantem swojego kraju. Jedynie Ismael Athuman reprezentował już barwy Kenii. 

Dzisiejszy mecz będzie zapewne testem dla wielu młodych graczy i doskonałą okazją na debiut. Zidane da dzisiaj szansę piłkarzom, który na co dzień grają w młodzieżowych drużynach Realu Madryt. Mecz, który ich czeka nie powinien być dla nich zbyt wielkim wyzwaniem. Co prawda brakuje im doświadczenia, ale z pewnością będą ten brak nadrabiać zaangażowaniem. Jest to dla nich spełnienie marzeń. Jeżeli się nie sprawdzą, to może być dla nich ostatnia szansa na założenie białego trykotu Królewskich. Dlatego też dzisiejsze spotkanie nie zapowiada się na zbyt emocjonujące. Zdecydowanym faworytem będzie Real Madryt, który nawet jeżeli dziś nie zagra najlepszego spotkania, to będzie gotowy na kolejną nierówną walkę, tym razem lepszym składem na Santiago Bernabéu. 

Spotkanie zostanie rozgrane dziś o 21:30 na stadionie Fernando Torres we Fuenlabradzie. Będzie można je obejrzeć na kanale CANAL + Sport.