Po drugiej stronie boiska: Rozgrzewkę czas zacząć

RHdKmNF - Imgur
– Aga skoro tak często latasz, może zaczniesz to opisywać?
– Ale co tu opisywać?
– No nie wiem, może wszystko?

Jedna rozmowa, kilkadziesiąt słów i tak oto zrodził się pomysł tych felietonów.

Sierpień, a dokładnie szesnasty dzień miesiąca. Rok? 2014. Około trzy miesiące po tym kiedy dla kibiców Realu Madryt zatrzymał się czas. Co się wtedy wydarzyło? Zapewne warszawiacy już wiedzą. Cóż ciężko tego dnia było nie zauważyć, że stolicę Polski „opanował” pewien klub. Na ulicach pełno białych koszulek. Pod Hiltonem pełno kibiców. W mediach pełno informacji o królewskim klubie, który po ponad 10 latach znów zawitał do naszego kraju. Tego właśnie dnia obejrzałam swój pierwszy na żywo mecz Realu Madryt. A co było później…

Szesnaście spotkań na żywo, fajna w ogóle nie okrągła liczba. Nie bójcie się, nie mam zamiaru tu teraz tego streszczać. Mimo wszystko chcę napisać co będzie po tytułowej rozgrzewce. Za kilka dni wylatuje do Rzymu. Przypadek? Zapewne Walentynki w Rzymie to dobry powód, ale pierwszy mecz 1/8 Ligi Mistrzów dla kibica Realu Madryt również nim jest. Gdy tylko opadną emocje, będziecie mogli ujrzeć relacje z Derbów Madrytu no i oczywiście rewanżu 1/8 Ligi Mistrzów. Valdebebas, wystawa Zizou, moje subiektywnie ulubione miejsca w Madrycie, cóż to też będzie. Wszystko oczami kibica Realu Madryt, czyli baaaaaardzo subiektywnie.

Jak wygląda Rzym, jak wygląda odbieranie biletów na sektor gości, atmosfera na meczu i po meczu też. To wszystko przede mną i przed Wami już wkrótce. Także śledźcie fanpage, stronę, bo będą filmy, będą zdjęcia.

By prywaty też trochę było, to zapraszam na mój Snapchat: typowaines

PS A dla tych co wytrzymali do końca, przedsmak tego co was czeka.

¡Hasta luego!