http://www.iss-sport.pl/
HalaMadrid.pl

Przykry rekord Ramosa


Embed from Getty Images

Maska najnowszej generacji nie przyniosła szczęścia Sergio Ramosowi. Obrońca, który powrócił po trzech meczach przerwy po złamaniu nosa na Wanda Metropolitano zakończył wczorajszy mecz z Athletikiem przed czasem…


W 86 minucie w związku z obejrzeniem drugiej żółtej kartki nasz kapitan został zmuszony do zejścia z boiska i udania się do szatni ze wspomnianą powyżej maską w ręku. W tym momencie stał się rekordzistą w dość smutnej kategorii: zawodnik z największą ilością czerwonych kartek w historii La Liga notując 19 czerwonych w 416 meczach rozegranych w Primera División z Realem Madryt (przeganiając Pablo Alfaro i Xaviego Aguado, którzy zgromadzili ich po 18). I jeśli popatrzymy na jego statystyki ogólnie jako na liczby piłkarza Los Blancos, a więc licząc wszystkie oficjalne mecze naszej drużyny, to otrzymujemy już liczbę 24 kartek w 541 spotkaniach. Sergio Ramos otrzymuje więc czerwoną kartkę średnio co 22 spotkanie w białej koszulce…

To już drugie wyrzucenie Ramosa w tym sezonie, po tym, jak w pierwszej kolejce z Deportivo La Coruñą oglądnął drugą żółtą kartkę w 89 minucie. A co wydarzyło się wczoraj? Otóż w Bilbao, mimo świadomości o zbliżającym się ,,rekordzie”, Ramos zdenerwował Mateu Lahoza, który po raz pierwszy w swojej sędziowskiej karierze zadecydował o pokazaniu mu drugiej żółtej kartki. ,,Sergio uważa, że to nie było na kartkę…” – zapewnił podczas pomeczowej konferencji Zinedine Zidane, odnosząc się do całej tej sytuacji, kiedy kapitan Los Blancos został wyrzucony z boiska za starcie z Adurizem podczas wyskoku do piłki. Otoczenie samego zawodnika, na czele z jego bratem i agentem René, również udowodniło mu swoje poparcie w mediach społecznościowych. ,,Być może się pomylił, ale trzeba zagrać wiele meczów, nawet meczów ze złamanym nosem, aby 19 razy obejrzeć czerwoną kartkę. A konkretnie aż 416. Legenda, czy wam się to podoba, czy nie. Na zawsze z moim kapitanem.” – brzmiała wiadomość na Instagramie oraz Twiterze.

Konsekwencje, jakie niesie ukaranie są takie, że Hiszpan nie zagra już w lidze aż do El Clásico, które odbędzie się za trzy tygodnie, 23 grudnia. I ulega wątpliwości to czy obrońca na to spotkanie wyjdzie ze słynną już maską. Zanim Sergio zszedł z bosika San Mames, podczas jednego z rzutów rożnych, czując się wyraźnie podirytowanym i zdenerwowanym ową osłoną nosa, postanowił po prostu ją ściągnąć i pomimo ryzyka ponownego uszkodzenia kości nosowej bez niej spróbować skierować do bramki piłkę zagrywaną przez Toniego Kroosa. ,,Musi być bardzo niewygodnie z tym grać…” – stwierdził dodatkowo Isco zapytany przez dziennikarzy o wyrzucenie kolegi.

Jednak gracz z numerem ,,4″ nie jest jedyną postacią, która nie będzie mogła pomóc drużynie pokonać Sevillę w następnej kolejce La Liga. Zidane po raz kolejny ma problem, ponieważ dodatkowo Dani Carvajal oraz Casemiro, czyli zawodnicy bezsprzeczni dla naszego szkoleniowca, wykartkowali się obejrzeniu 5 żółtego kartonika. Dodatkowo, delegat zespołu, Chendo został odesłany na trybuny, co oznacza, że i on nie będzie dostępny na to spotkanie. Wygląda więc na to, że Vallejo, skreślony ze składu na Mundial klubów oraz Marcos Llorente, ten wiecznie odrzucony, mogą liczyć na powrót do składu.

(Poniżej przedstawiamy post Rene Ramosa, brata Sergio)