Real obserwuje Lucasa Limę

lima

Jednym z najbardziej obiecujących brazylijskich talentów jest pomocnik Santosu, Lucas Lima. Już jakiś czas temu mówiło się o tym, że Real Madryt interesuje się tym zawodnikiem, a obecność jednego z klubowych scoutów na wczorajszym meczu kwalifikacji mistrzostw świata 2018, pomiędzy Brazylią, a Peru tylko potwierdziła te przypuszczenia.

ESPN donosi, że Júnior Calafat był widziany w hotelu w Salvador, w którym zatrzymała się reprezentacja Canarinhos, gdy przy kawie rozmawiał z Ricardo Kaką. Godzinę później scout Realu Madryt oglądał z wysokości stadion pewne zwycięstwo Brazylijczyków. Niestety Calafat nie miał szczęścia, Lima zagrał tylko dwie minuty, zmieniając w końcowej fazie spotkania Douglasa Costę. Pomocnik odegrał znacznie ważniejszą rolę w miniony weekend , podczas spotkania z Argentyną. Lima strzelił bramkę, otwierającą spotkanie, mecz zakończył się remisem 1:1.

Santos ma jedną z najbardziej prestiżowych akademii w Ameryce Południowej i oprócz Lucasa Limy trenuje tam kilku obiecujących zawodników, takich jak 19-letni napastnik Gabriel Barbosa, środkowy obrońca Gustavo Henrique, czy ofensywny Geuvanio.

Agentem Limy jest Wagner Ribeiro, który ma świetne relacje z hiszpańskim klubem. Fakt ten może okazać się kluczowy, gdyby w Madrycie zdecydowali się na negocjacje.

Sytuacja Lucasa Limy jest podobna do tej jaką miał Neymar. Klub posiada tylko 10% praw do zawodnika, Doyen ma 80%, a pozostałe 10% jest w posiadaniu Khoddor Soccer. Santos odrzucił już wiele ofert za zawodnika. Gdyby zdecydowali się go sprzedać zażądali by kwoty oscylującej w pobliżu 60 milionów euro. Niewykluczone, że Królewscy poczekają, aż zawodnikowi skończy się kontrakt z Santosem, w grudniu 2017.

as.com