Redakcja typuje #23: Granada CF


Real Madryt w 2017 rok wszedł kapitalnie. Mecz z Sevillą był jednym z lepszych w tym sezonie. Królewscy zaprezentowali się z dobrej strony nie tylko pod bramką rywala, ale też nie dawali im szans na kontrataki. Czy mecz z Granadą będzie podobny?

Patryk Śliwiński:
Pierwszy mecz w tym roku Królewscy rozegrali znakomicie, pewnie wygrywając z Sevillą 3:0 dali przez to do zrozumienia, że są w wysokiej formie. W najbliższą sobotę Real Madryt podejmie u siebie dziewiętnastą (przedostatnią) drużynę w tabeli, czyli Granadę. Zważywszy uwagę na ostatnią dyspozycję Królewskich, nie powinno być kłopotu, aby zachować trzy punkty w Madrycie, podczas gry z drużyną która wygrała tylko raz w lidze hiszpańskiej w tym sezonie. Mecz będzie przebiegał pod dyktando Los Blancos, a Granada, która przegrała już swój pierwszy mecz w tym roku raczej nie powinna być w stanie zagrozić bramce Realu Madryt. Myślę, że piłkarze Los Blancos wyjdą na boisko z takim nastawieniem, aby ustrzelać jak najwięcej bramek, nie dostając przy tym głupich żółtych kartek i unikając kontuzji. Choć Real Madryt jest faworytem, niewykluczone jest to, że Granada nie spróbuje zwiększyć swojego dorobku punktowego, jedyny mecz w lidze który wygrali rozegrali z Sevillą, czyli obecnie trzecią drużyną w tabeli. Takie osiągnięcie może zmotywować piłkarzy Lucasa Alcaraza do podjęcia walki na Santiago Bernabéu.


Damian Tomczak:
Tuż po wygranym meczu z w pucharze Króla z Sevillą 3-0, przyszedł czas na starcie ligowe. Real Madryt o godzinie 13.00 zmierzy się z Granadą na Estadio Santiago Bernabéu. Królewscy zaimponowali formą na początku roku 2017. Świetna gra przeciwko teoretycznie trudnemu zespołowi. Na pewno postacią wyróżniającą był James. Nie zagrzał on sobie miejsca w podstawowej jedenasce. Bardzo rzadko w niej się znajdował w tym sezonie. Zidane nie ufał mu za bardzo. Wszystko wskazywało na to, że odejdzie do któregoś z angielskich klubów, na szczęście pozostał i wygląda na to, że wraca do formy. Ciekawe, czy Zidane postawi na niego znów, ale teraz w meczu o punkty w lidze. Granada ma słaby sezon. Z dziewięcioma punktami znajduje się w strefie spadkowej ligi hiszpańskiej. Zespół z Grenady w tym sezonie nie punktuje za często na wyjazdach. Zdobyli oni tylko trzy punkty w ośmiu meczach na boiskiach przeciwnika. Jest to fatalny wynik. Nie zapomnijmy także o tym, że w poprzednim sezonie Królewscy jeszcze za sterami Rafy Beníteza niemiłosiernie męczyli się z Granadą na Santiago Bernabéu. Ekipa Los Blancos wygrała tylko 1-0. Skórę drużyny z Madrytu uratował Keylor Navas. Teraz pod wodzami Zinédine’a Zidane’a nie powinno się to powtórzyć. Na ten mecz również wróci, ,,armata” Realu Madryt, Cristiano Ronaldo. Będzie on zapewnie chciał ustrzelił kilka bramek, aby dogonić liderujących w klasyfikacji strzelców: Messiego i Suáreza. Myślę, że Real Madryt bez większych problemów powinien pokonać ekipę gości. Mój typ to 4-0 dla Królewskich.

Kuba Janicki:
Po tak fenomenalnym spotkaniu jak to z Sevillą, oczekiwania są ogromne. Królewscy grają z Granadą i tutaj stawiałbym na wysokie zwycięstwo klubu z Madrytu. Może i przerwa między rozgrywkami nie była zbyt długa, a sami zawodnicy mogą odczuwać zmęczenie, ale motywacji na pewno nie brakuje. Real wciąż utrzymuje się na pozycji lidera LaLiga i każdy punkt przybliża zespół do upragnionego mistrzostwa. Sam Zidane, już niejednokrotnie pokazywał nam, że wie jaka taktykę obrać na spotkanie z potencjalnie słabszymi rywalami. To pozwoliło Los Blancos unikać głupich porażek, które dotknęły między innymi naszych rywali z Barcelony czy Atlético. Nawet plaga kontuzji, która panuje ostatnimi czasy w zespole z Madrytu, może wyjść na dobre. Rezerwowi gracze dostają swoje szanse i jak pokazał nam ostatnio James, wykorzystują je w wielkim stylu. Dziś mocno wierzę w to, że obędzie się bez niespodzianek i Real sięgnie po kolejne trzy punkty. A jeśli przy okazji zawodnicy zagrają równie dobre spotkanie jak to z Sevillą, będzie idealnie.