Minuty uratowały Real od kompromitacji

ca38518d0db449b2aa9c9b48f1b3ff30-ca38518d0db449b2aa9c9b48f1b3ff30-0-preview.1000

Takimi słowami można podsumować dzisiejsze spotkanie. Real szczęśliwie wywiózł ze Lwowa trzy punkty i umocnił się na prowadzeniu w swojej grupie. Pierwsze minuty meczu nie wskazywały na to, że pojedynek między Szachtarem, a Realem, będzie tak emocjonujący. Już na początku meczu sytuację na strzelenie bramki miał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk jednak nie wykorzystał dobrego podania od Luki Modricia i chybił ponad bramką. Królewscy atakowali dalej. Dobra gra spowodowała, że w 18 minucie cieszyliśmy się z gola na 1:0. Autorem bramki został Cristiano, który wykorzystał podanie od Garetha. W tej części spotkania nie wydarzyło się już nic szczególnego. Real przeważał i częściej utrzymywał się przy piłce.

W drugiej połowie, Królewscy zaczęli z wysokiego „c”. Już w 50-tej minucie, piękną, trójkową akcję na bramkę zamienił Modrić, który mocnym strzałem z okolic jedenastki, nie dał bramkarzowi żadnych szans. Kolejna bramka to popis Carvajala. Rajd prawą stroną, zejście do środka, strzał lewą nogą i mogliśmy podziwiać, jak piłka wędruje w okienko bramki.  W 52-giej minucie mieliśmy już 3-0. Taki wynik spotkania utrzymywał przez ponad kwadrans spotkania. Wtedy, w 70 minucie, do piłki dopadł Gareth Bale, świetnym rajdem pobiegł z piłką pod końcową linię i podał do wbiegającego Cristiano. Ten oddał strzał, który został zablokowany przez obrońcę, jednak Portugalczyk był sprytniejszy od swojego rywala i zdołał dobić piłkę. Na tablicy wyników było już 4:0. W tym momencie cała gra Realu Madryt odpadła. Zawodnicy byli zbyt pewni tego, że mają już wygraną w kieszeni i to się zemściło. W 77 minucie na 4:1, z rzutu karnego trafił Alex Teixeira. Nie musieliśmy długo czekać i już w 83 minucie było 4:2. Wynik spotkania ustalił Alex Teixeira, strzelając bramkę na 4:3.

Takim wynikiem zakończyło się dzisiejsze spotkanie. Obszerniejszy opis meczu za kilkanaście minut.