Bezbarwny Real wygrywa na Ipurua Stadium

bale

To nie był dobry mecz w wykonaniu drużyny Rafy Beniteza. Królewscy przez długi okres czasu byli zagubieni na boisku, dużo niedokładnych podań, jeszcze więcej strat. Pierwszą dobrą okazję mieliśmy w 15 minucie, kiedy to James Rodriguez obsłużył Cristiano świetnym podaniem, ale ten zmarnował stuprocentową okazję w sytuacji sam na sam. Mecz był bardzo wyrównany, obie drużyny przeprowadzały akcję za akcją. Pierwsza bramka tego spotkania padła dopiero w 43 minucie spotkania. Luka Modrić odnalazł w polu karnym Garetha Bale’a, a ten główką wpakował piłkę do siatki. Kilkanaście sekund później Walijczyk mógł podwyższyć na 2:0, jednak bramkarz gospodarzy sparował piłkę na rzut rożny.

Po zmianie stron mogliśmy zobaczyć niemalże kopię pierwszej połowy. Gra Realu nie układała się po ich myśli i ciągle popełniali te same błędy. Wielkie nadzieje były pokładane w Jamesie, jednak Kolumbijczyk w tym meczu zawiódł i został zmieniony przez Lucasa Vasqueza. Młody Hiszpan dał dobrą zmianę. W 82 minucie wywalczył karnego, którego na bramkę zamienił Cristiano Ronaldo. Portugalczyk jednak, zmarnował wcześniej kolejną, stuprocentową sytuację. Na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, z boiska musiał zejść Dani Carvajal. Hiszpan nabawił się urazu mięśniowego, a zastąpił go Karim Benzema. Wynik nie uległ zmianie do końca meczu i Królewscy zabierają ze sobą 3 punkty i nie dają szans uciec Barcelonie i Atletico.