Tebas: Tak, jestem kibicem Realu Madryt.

tebas

Rozmowa z Javierem Tebasem, prezydentem ligi hiszpańskiej.

Czy wyobrażasz sobie czas, kiedy „El Clásico” nie będzie częścią ligi hiszpańskiej?

Nigdy. Katalonia jest nierozerwalną częścią Hiszpanii.

 

Jakiś czas temu sugerowałeś, że niektóre spotkania ligi w przyszłości będą odbywać się poza Hiszpanią, czy Klasyk może być jednym z takich spotkań?

„El Clásico” nie będzie nigdy rozgrywane poza Hiszpanią. To kluczowy mecz w rozgrywkach ligowych i cieszy się ogromnym, światowym prestiżem. Owszem, rozważamy możliwość rozgrywania, niektórych spotkań poza krajem, ale w chwili obecnej nie jest to częścią naszych planów międzynarodowego rozwoju.

 

Jak wielką publiczność pojedynek Madrytu z Barceloną może zgromadzić w skali globalnej?

Ciężko powiedzieć, ponieważ mówimy o ogromnym potencjale. Myślę, że nawet więcej niż 500 milionów ludzi. Tak, gdybym miał szacować powiedziałbym, że Klasyk obejrzy pomiędzy 500, a 600 milionów osób.

 

Czy mecz będzie transmitowany we wszystkich krajach?

Tak, przed weekendem udało nam się zamknąć transakcję z krajami skandynawskimi.

 

Czy chciałbyś zobaczyć „El Clásico” w wykonaniu kobiet?

Tak, ale nie tylko to spotkanie. Chciałbym, żeby więcej klubów tworzyło żeńskie zespoły. Uważam, że kobiecy klasyk może cieszyć się taką samą renomą, jak ten w wykonaniu mężczyzn.

 

Mówi się o tym, że były premier Zapatero jest fanem Barcelony, Rajoy wspiera Madryt, a Villar i Cardenal są kibicami Athleticu. O Tebasie mówi się, że jest fanem Realu Madryt.

To prawda. Gdybym powiedział, że jest inaczej, że nie jestem Królewskich, to byłbym hipokrytą i kłamcą. Nie chciałbym, żeby ktoś mówił, że jestem kłamcą. Wyobraź sobie, co by było, gdybym powiedział, że kocham wszystkie kluby, a potem wyszłoby na jaw, że od dziecka jestem Madridistą, że w przeszłości byłem na 27 „El Clásico” i ze znajomymi w barze świętowałem zwycięstwa Madrytu. Wolę otwarcie mówić jak jest.

 

Jednak w przeszłości byłeś postrzegany jako „Anty-madridista”.

Tak, niektórzy uważali, że jestem przeciwny wszystkiemu. Nie uwierzyłbyś ilu ludzi poczuło się obrażonych, gdy  mówiłem o uhonorowaniu Messiego na Bernabéu, czy ukaraniu Ronaldo za dotykanie okolic genitalnych. Tak, byłem nazywany „Anty-madridistą”

 

Czy sprawa Benzemy szkodzi wizerunkowi ligi?

Mógłbym wyrazić swoją opinię gdyby sprawa była związana z piłką. To nie ma nic wspólnego z grą, więc wolę nie mówić co o tym myślę. To prywatna sprawa i z pewnością nieprzyjemna dla zawodnika i jego otoczenia. Ważne, żeby nie łączyć tego z futbolem.

 

Poza tym, że są genialnymi piłkarzami, jak postrzegasz Messiego i Cristiano?

Spotykam się z nimi często na różnych uroczystościach. To piłkarze świadomi swojej odpowiedzialności społecznej. Powiedziałbym, że są świetni zarówno na boisku jak i poza nim.

 

Czy liczysz na występ Messiego?

Oczywiście, jako prezydent ligi i fan futbolu nie byłbym zadowolony, gdyby moja drużyna wygrała z powodu nieobecności przeciwnika. To byłaby zła wiadomość, gdyby okazało się, że nie wystąpi.

Źródło: as.com