Terytorium Cristiano Ronaldo

Embed from Getty Images

Cristiano Ronaldo aż w czterech meczach wyjazdowych z rzędu nie zdobył bramki (Villarreal, Valencia, Betis i Granada). Natomiast zupełnie inną wersję Portugalczyka oglądamy na Bernabéu.

Z Malmoe w Lidze Mistrzów, Cristiano zdobył cztery gole, w starciu z Espanyolem skompletował hattricka. Rayo, Real Sociedad i Sporting to dublety Portugalczyka, natomiast z Getafe zaliczył jedno trafienie – tak wygląda jego dorobek strzelecki na Bernabéu.

Co więcej, dziś Cristiano mierzy się z Athletikiem, rywalem, któremu strzelił 14 bramek w siedmiu spotkaniach. Jest najlepszym strzelcem przeciwko tej ekipie w historii Realu Madryt. Te liczby są bardziej niż wystarczające, aby móc wierzyć w to, że Ronaldo będzie miał dzisiaj dobry dzień.

Pomimo tego, że jego występy z dala od Bernabéu nie zachwycają, to Cristiano wciąż liczy się w walce o trofeum Pichichi. Ma na swoim koncie 19 bramek, czyli tyle samo co jego kolega z drużyny – Karim Benzema. Wyprzedza ich jedynie Luis Suárez i to o zaledwie jedno trafienie.

Dobra passa Cristiano w meczach domowych wpływa na ilość goli zdobywanych przez całą ekipę. Tak było za ery Zidane’a – sześć bramek z Espanyolem, pięć z Deportivo i Spotingiem; ale także w ostatnich meczach, gdy na ławce zasiadał Rafa Benítez – dziesięć goli z Rayo, osiem z Malmoe oraz cztery z Getafe.

Od kompromitującej porażki 0:4 w meczu z Barceloną, Real wygrał wszystkie siedem domowych spotkań i zdobył w nich aż 41 goli tracąc zaledwie 5 bramek. Spektakularne liczby sprawiają, że Real Madryt na własnym boisku jest bardzo trudną ekipą do zatrzymania.