http://www.iss-sport.pl/
HalaMadrid.pl

Valencia przegrywa z Getafe!!


Embed from Getty Images

Hamowanie z piskiem opon zaliczyła dzisiaj drużyna Valencii… I to nie tylko przez stop w dążeniu do dogonienia lidera, ale także w przez zły stan boiska na Coliseum Alfonso Pérez w Getafe, które zdaniem Daniego Parejo zostało zbyt słabo nawodnione. Zawodnik nie jest pierwszym, który jawnie krytykuje wygląd murawy na obiekcie podmadryckiej drużyny, gdyż już wcześniej uczyniła to Barcelona, która po zakończeniu meczu na tym stadionie bardzo narzekała na warunki techniczne boiska.


To pierwsza porażka Valencii w obecnym sezonie La Ligi, a tym samym ogromna stracona szansa na dogonienie Barcelony, która znajduje się na pierwszym miejscu w tabeli. Okazja do zmniejszenia dystansu do lidera aż do 2 punktów i rozgrzania ligi…Okazja stracona. Podopieczni Marcelino spotkali się z heroicznym dziś Getafe, murem nie do sforsowania, drużyną, która dała im lekcje pokory i charakteru wytrzymując 65 minut w osłabieniu (po tym, jak w 25 minucie drugą żółtą kartką ukarany został Arambarri) i jeszcze strzelając bramkę dającą upragnione zwycięstwo.

Ekipa z Getafe od początku za cel obrała sobie zachowanie czystego konta jako taktykę przeciwko drużynie w takim biegu jak Valencia, ale dodatkowo udało jej się jeszcze strzelić bramkę w drugiej połowie spotkania. Markel Bergara w 60 minucie popisał się pięknym strzałem wykorzystując zbyt płytkie zagranie piłki przez Gabriela Paulistę. W ten sposób podopieczni José Bordalása zanotowali trzecie z rzędu zwycięstwo na własnym stadionie i zrobili kolejny krok w stronę pozostania na dobrej pozycji bez znacznego cierpienia.

Valencia pomimo świadomości, że jest to niepowtarzalna okazja do nadgonienia Barcelony i udowodnienia, że jest prawdziwym kandydatem do zdobycia tytułu ligi, nie potrafiła strzelić gola dającego, chociażby remis. Dwukrotnie miał szansę zrobić to Dani Parejo, a fantastyczną sytuację zmarnował Jorge Molina, wszystkie próby sforsowania bramki Vicente Guaity spełzły na niczym. Po ostatnim gwizdku to właśnie gospodarze świętowali triumf z jakże niebezpiecznym ostatnio rywalem.

Jak więc przedstawia się teraz sytuacja w tabeli? I jak porażka Valencii wpływa na pozycję naszego klubu? Otóż Barcelona nadal zajmuje pierwsze miejsce, mając na koncie (36 punktów), Valencia wciąż jest tuż za nią, jednak tracąc już aż 5 punktów do lidera. Trzecie miejsce to Atlético, które ma 30 punktów. Los Blancos na ten moment są poza podium, na 4 miejscu z 28 oczkami. To jednak może się zmienić już w następnej kolejce, gdyż Real zmierzy się z Sevillą, która z taką samą liczbą punktów będzie z pewnością walczyć o wygraną.