Wspaniała gra do przerwy


Na sam początek 2017 roku Los Blancos dostali od losu Sevillę. Tuż przed meczem mieliśmy minutę ciszy. Drugiego stycznia umarł Gregorio Paunero Martín, który z Realem był związany przez ponad 30 lat. Był on wiceprezesem Królewskich. Pracował on między innymi z samym Santiago Bernabéu. Zmarł w wieku 100 lat.

Real był bardzo blisko niesamowitego rozpoczęcia 2017 roku. Álvaro Morata był bardzo blisko strzelenia bramki, ale minimalnie chybił. Jak się później okazało gol i tak ni byłby uznany, ponieważ hiszpański napastnik był na pozycji spalonej.


W następnych minutach Real Madryt przeważał, ale nie potrafił wykorzystać swojej przewagi do strzelenia bramki. Dopiero po dziesięciu minutach James Rodríguez pokazał, że wciąż ma to coś i pięknym strzałem z dystansu pokonał bramkarza rywali. Asystę zanotował Casemiro, który przejął piłkę pod polem karnym Sevilli.

Chwilę później James mógł mieć wpływ na kolejną bramkę. Tym razem jednak spowodował zagrożenie w pobliżu Kiko. Na szczęście dla Los Blancos udało się wyjść z opresji.

Krótko przed upływem kwadransa od wyniku 2-0 Real Madryt dzieliły centymetry. Po wrzutce Carvajala Modrić znakomicie złożył się do nożyc, ale piłka minimalnie minęła słupek. Gdyby to wpadło, to prawdopodobnie widzielibyśmy bramkę kolejki.

W 25 minucie zobaczyliśmy pierwszą żółtą kartkę. Arbiter postanowił ukarać Iborrę za dyskusje. Piłkarz Sevilli próbował wymusić rzut karny, ale nie udało mu się nabrać sędziego. Nie minęły dwie minuty, a kolejny piłkarz gości zobaczył żółtą kartkę. Tym razem ukarany został Ganso.

Po pięciu minutach Real Madryt był bardzo zdobycia drugiej bramki. James dośrodkowaniem w pole karne znalazł Marcelo. Brazylijczyk potężnym uderzeniem z woleja był bliski pokonania bramkarza rywali. Chwile później Królewscy wywalczyli rzut różny, który przyniósł kolejną bramkę. Raphaël Varane uderzeniem głową zdobył bramkę dla swojego klubu. Asystował Toni Kroos.

W 34 minucie bramkę kontaktową mogli zdobyć piłkarze Sevilli. Jednak najpierw świetną paradą popisał się Kiko Casilla, a potem kolejny zawodnik gości nie trafił strzelając na pustą bramkę. Kolejną sytuację zawodnicy z Andaluzji mogli trafić do bramki już kilka minut później. Jednak hiszpański bramkarz znowu był górą. Chwilę później żółtą kartkę zobaczyli Marcelo i Carvajal.

W 43 minucie faulowany przez Mercado (żółta kartka za ten faul) w polu karnym był Luka Modrić. Jednak odgwizdanie jedenastki było nieco kontrowersyjne. James popchnął zawodnika Sevilli, który upadając przewrócił Chorwata. Doskonałą okazję do strzelenia bramki pewnie wykorzystał James Rodríguez.

Po pierwszej połowie kibice Los Blancos powinni być zadowoleni. Real Madryt grał piękną piłkę i co ważniejsze skuteczną. Wynik 3-0 jak najbardziej zasłużony.