Zidane, więcej niż trener


Zinédine Zidane nie będzie w Realu Madryt zwykłym trenerem. Po pierwsze, spowodowane to jest jego osiągnięciami w karierze piłkarskiej, a po drugie rozbudzonymi nadziejami całego madridismo po objęciu posady szkoleniowca Królewskich.

Były trener Castilli był i jest dla Florentino Péreza jednym z głównych doradców w sprawach sportowych, a jako opiekun pierwszej drużyny jego głos będzie jeszcze bardziej słyszalny.


Zizou będzie miał większy wpływ na decyzje podejmowane przez działaczy. Ostatnim, a zarazem jedynym, trenerem z którego zdaniem się liczono był Jose Mourinho. Jeśli Francuz spełni pokładane w nim nadzieje i uratuje Królewskim sezon, prezes Realu Madryt planuje dać mu pełną swobodę przy budowaniu drużyny na następny sezon i pozwoli zdecydować o tym, kto ma odejść a kto zostać. Zidane ma także pełną swobodę w ustalaniu wyjściowego składu, co w pełni pokazuje, jak wielkim zaufaniem go obdarzono.

Jeśli zaczęliśmy temat portugalskiego trenera, to warto zaznaczyć, że klub ze stolicy Hiszpanii nie rozważał jego powrotu, mimo że kilka źródeł zapewniało, że zwolniony z Chelsea Mourinho to opcja numer jeden dla Péreza.

Florentino w poprzednich latach często wysłuchiwał opinii Zidane’a na różne tematy przed podjęciem wiążących decyzji. Były reprezentant Francji przekonał działaczy do zakupu Raphaëla Varane’a, a gdy Mou nazywał Karima Benzemę kotem, z którym musi iść na polowanie, Zinédine zapewniał o jego nieprzeciętnych umiejętnościach. Zizou był też wielkim zwolennikiem sprowadzenia na Bernabéu Garetha Bale’a. Prezes Realu Madryt wcześniej wsłuchiwał się tylko w rady Zidane’a, teraz pozwolił mu samemu podejmować decyzje.