Zidane: Jestem zadowolony z występu moich zawodników.

Embed from Getty Images

Zinedine Zidane podczas pomeczowej konferencji odpowiedział na pytania dziennikarzy odnośnie zwycięstwa i ogólnej sytuacji Realu Madryt. Szkoleniowiec po raz kolejny podkreślił, że najważniejsza jest ciężka praca i nie poddawanie się. Wyraził także swoje zadowolenie z uzyskanego wyniku.

Odczucia:

,,Jestem zadowolony. Trzeba pogratulować zawodnikom. Rozegraliśmy wielki mecz na niełatwym stadionie, ale trzeba było to zrobić. Zagraliśmy naprawdę bardzo dobrze i osiągnęliśmy świetny rezultat, a to było najważniejsze.”

Charakter gry:

,,To jest właśnie to, co cechuje Real Madryt. Są trudne momenty i to właśnie pokazuje, że piłkarze mają charakter. Futbol jest bardzo przewrotny, ale przede wszystkim chodzi o to, co jest w głowie. Zawodnicy wiedzą, co robić, nie poddają się…Dodatkowo ten mecz doskonale zinterpretowaliśmy pod względem taktycznym.”

Valencia: 

,,To nasz bezpośredni rywal, a my mamy jeszcze jeden zaległy mecz. Jeśli go wygramy, to będziemy przed nimi. Jestem zadowolony z gry w pierwszej połowie. To był dobry mecz.”

Problem nie był fizyczny:

,,Czujemy się dobrze. W wielu sytuacjach chodzi o to, co masz w głowie…to jest ważniejsze niż forma fizyczna. Mam zdrowych zawodników, trenują i odpoczywają. Jestem szczęśliwy z tego występu mojej ekipy. W drugiej połowie przez jakieś 15 lub 20 minut ratował nas Keylor, ale generalnie zasługiwaliśmy na zwycięstwo.”

Złość Benzemy po zmianie:

,,Wszyscy się denerwują, kiedy się ich zmienia, ale to, co jest ważne to rezultat i Karim był z niego bardzo zadowolony.”

Plan na przyszłość, przełamanie kryzysu:

,,Zawsze mnie o to pytacie. To się nie zmienia, cały czas plan jest taki sam. To co musimy robić to ciężko pracować i myśleć o następnych spotkaniach.”

Lucas y Asensio:

„Zmiany zawsze wprowadzają na boisko inną dynamikę i oni to zrobili. Oboje dużo pracowali, Marco przyczynił się do gola Marcelo. Mateo też pomógł. Każdy z nich dołożył swój grosik to wygranej.”

Sytuacja w Lidze:

,,Jest taka sama. Już teraz myślimy o następnym meczu.”