Toni Kroos był jednym z głównych uczestników „Białego tygodnia” na Uniwersytecie Real Madryt – European University. Niemiecka legenda, która w przeciągu wyjątkowej dekady na Santiago Bernabéu zdobyła 23 trofea, w tym pięć razy Ligę Mistrzów, opowiedziała studentom o zakończeniu kariery w 2024 roku, wysokich wymaganiach w klubie oraz o ostatnim zwycięstwie Realu nad Manchesterem City.
Decyzja o zakończeniu kariery
Kroos wyjaśnił, że zakończył karierę, ponieważ nie chciał dotrzeć do momentu, w którym przestanie czuć się dobrze fizycznie. Powiedział: „Odszedłem, ponieważ nigdy nie chciałem dojść do chwili, w której nie będę się czuł tak dobrze i zacznę mieć problemy fizyczne. Czucie piłki nigdy nie znika, nadal to mam.”
Piłkarz dodał, że zawsze chciał odejść w sposób godny, na swój sposób, na sposób klubu i tak, by fani go zapamiętali: „Zawsze wiedziałem, że chcę odejść tak, jak na to zasługuję, jak zasługuje klub i jak chcę, żeby zapamiętali mnie kibice”. Kroos podkreślił, że nie planował wygranej w Lidze Mistrzów – decyzja o odejściu zapadła wcześniej – i wyraził zadowolenie, że sezon zakończył się sukcesami w Lidze Mistrzów i La Liga.
Wymagania w Realu Madryt
Środkowy pomocnik mówił o nieustającym głodzie sukcesów w klubie. Zwrócił uwagę, że po zdobyciu Ligi Mistrzów prezes natychmiast stawia kolejne cele: „Możesz się cieszyć kilka godzin, do następnego dnia, kiedy szef powie: 'Bardzo dobrze, do zobaczenia tu za rok z tą samą pucharem’.”
„W tym klubie w głowie jest tylko: 'Liga Mistrzów, Liga Mistrzów, Liga Mistrzów’”, podkreślił Kroos, wskazując, że takie podejście nie pozwala na rozluźnienie i jest częścią kultury Realu.
Trzy kolejne trofea Ligi Mistrzów z Zidanem (2016–2018)
O tamtej serii triumfów Kroos stwierdził, że kluczem była jedność zespołu: „Byliśmy zespołem. Było wielu wielkich graczy, ale rozumieliśmy, że gdy sędzia daje sygnał do rozpoczęcia, wszyscy chcemy tego samego”. Dodał, że jeśli drużyna jest słaba, nie sięgnie po Ligę Mistrzów.
Magia Santiago Bernabéu
Kroos opisał stadion jako miejsce, które potrafi przekazać drużynie siłę i odebrać ją rywalowi, co wielokrotnie prowadziło do niespodziewanych zwrotów akcji. Powiedział, że Bernabéu potrzebuje tylko jednego momentu, by zmienić bieg meczu i że to właśnie sprawia, iż stadion jest wyjątkowy.
„Bernabéu potrzebuje tylko jednego momentu, by odmienić losy spotkania”, zaznaczył, dodając, że rywale często nie potrafili dostosować się do presji i rytmu narzuconego przez gospodarzy.
Czym jest Real Madryt
Kroos określił Real Madryt jako bardzo „ludzki” i rodzinny klub, co – jego zdaniem – zaczyna się od najwyższego szczebla zarządzania. Wspomniał, jak Florentino Pérez witał go od pierwszego dnia i jak to ludzkie podejście jest widoczne także w kadrze i szatni.
Piłkarz dodał, że mimo zmian w składzie w trakcie lat klub zachował swój charakter, a on sam czuł się w Realu bardzo komfortowo i chroniony w trudnych momentach. Kroos podsumował, że dlatego pożegnanie musiało nastąpić na szczycie: chcieli się pożegnać, będąc na najwyższym poziomie.
Zwycięstwo nad Manchesterem City i inne uwagi
O ostatnim dwumeczu z Manchesterem City Kroos stwierdził, że drużyna podniosła poziom, dostosowując się do rywala i wagi spotkania: „Zagrali dwa bardzo dobre mecze.” Wskazał też na znaczenie meczu w Madrycie i rolę numeru 8, Federico Valverde, któremu „zawierzył” swoją koszulkę i którego bardzo sobie ceni.
Kroos odniósł się także do nadchodzącego rywala: „Teraz przychodzą Niemcy (Bayern).” Na koniec zwrócił uwagę na sytuację wokół Cristiano Ronaldo i zainteresowanie ze strony Arabii Saudyjskiej, zadając prowokacyjne pytanie do tamtejszych środowisk: „Kto będzie was oglądał, jeśli Cristiano odejdzie?”



