Carlo Ancelotti
fot. www.realmadrid.com

Po wygranej w La Liga z Granadą, przed Realem Madryt kolejne spotkanie – tym razem w rozgrywkach Ligi Mistrzów z Sheriffem Tiraspol. Po sensacyjnej porażce w pierwszym spotkaniu na Estadio Santiago Bernabeu 1:2, szkoleniowiec Królewskich, Carlo Ancelotti wierzy, że nadchodzący mecz będzie mieć inny przebieg.

– W pierwszym meczu, kiedy przegraliśmy na Bernabeu, nie mieliśmy dobrej passy. Musimy starać się unikać błędów, które popełniliśmy wówczas w tej grze i próbować odtworzyć rzeczy, które obecnie robimy dobrze. Nie wolno nam spieszyć się. Musimy grać z prawdziwą pewnością siebie i spokojem umysłu przez całe 90 minut – powiedział trener Realu Madryt.

– Znamy dobrze przeciwnika, wiemy wszystko o Sheriffie, a oni znają dobrze nas. Myślę, że będziemy musieli zagrać naprawdę dobry mecz. Czy to decydująca gra? Jeśli wygramy, to tak. Naszym celem jest zwycięstwo, zamknięcie fazy grupowej i awans.

– Rotacja składu jest ważna, ponieważ pozwala zachować świeżość graczy i motywację wszystkich w kadrze. Musimy również pamiętać o formie, w jakiej jest poszczególny zawodnik. Jesteśmy teraz na dobrej drodze i nie zmieniliśmy zbytnio rzeczy w ostatnich meczach. Militao i Rodrygo są w stanie wrócić na mecz z Sheriffem, są wypoczęci , ale nie zamierzam zmieniać składu na jutrzejszy mecz.

Podczas rozmowy z dziennikarzami, Carlo Ancelotti został także zapytany, czy trudno jest być trenerem Realu Madryt.

– To nie jest trudne. Rola trenera jest trudna. Jeśli bierzesz udział w wyścigu, lepiej mieć Ferrari niż Fiata 500. Właśnie to myślę o trenowaniu Realu Madryt. Wszyscy trenerzy są pod presją, a wielu z nich jest zwalnianych co tydzień. To nieodłączna część naszej pracy, podobnie jak odpowiedzialność i emocje towarzyszące trenowaniu najlepszej drużyny na świecie.

Źródło: www.realmadrid.com