Endrick został wybrany zawodnikiem meczu z Romą, w którym Real Madryt odrobił straty i wygrał 4:3. Brazylijczyk wszedł na boisko przy wyniku 1:3, a w 85. minucie strzelił gola na 3:3.
Endrick odmienił grę Realu Madryt
Napastnik pojawił się na murawie Stadio Olimpico w 68. minucie. Kilkanaście minut później wykorzystał dośrodkowanie Ardy Gülera z rzutu rożnego i głową doprowadził do remisu. Trafienie dodało Realowi energii przed końcówką, w której madrytczycy przypieczętowali zwycięstwo 4:3.
Po spotkaniu Endrick nie ukrywał emocji. „Wciąż czuję dreszczyk emocji po tym meczu, trudno mi to opisać. Siedziałem na ławce i rozmawiałem z Bogiem. Kiedy się odwróciłem, zawołali mnie, żebym wszedł. Nadal z Nim rozmawiałem, nie spodziewałem się, że pojawię się na boisku tak szybko” – powiedział Brazylijczyk.
Podkreślił, że najważniejsze jest dla niego dobro zespołu. „Chcę tylko pomagać drużynie i trenerowi. Najważniejsze, żeby Real wygrywał. Jeśli przestanę dawać z siebie wszystko dla zwycięstw, odejdę jako pierwszy. Bycie częścią Realu Madryt to trudne wyzwanie i każdego dnia będę walczył o swoje miejsce” – dodał.
„Real walczy w każdym meczu”
Endrick wspomniał także o chwili, w której przygotowywał się do wejścia na boisko, a jego zespół przegrywał. „To była trudna sytuacja. Stałem obok Moue, spuściłem głowę, a kiedy ją podniosłem, Malen zdążył już strzelić kolejnego gola. Ale jesteśmy Realem Madryt i walczymy w każdym meczu, niezależnie od okoliczności. Właśnie to pokazaliśmy na boisku” – stwierdził.
Brazylijczyk zaznaczył, że przed drużyną są ważne spotkania w Lidze Mistrzów, Pucharze Króla i La Lidze. „Idziemy dalej. Czekają nas decydujące mecze, a my chcemy wygrać każde trofeum” – powiedział.
Zapytany o to, czy liczy na częstsze występy w podstawowym składzie, Endrick podkreślił, że decyzje trenera służą całej drużynie. „Nie wiem. Trenerzy nie robią tego, co jest najlepsze dla konkretnego zawodnika, tylko to, co jest najwłaściwsze dla zespołu. Będę dalej ciężko pracował każdego dnia, żeby być przydatnym kolegom. Tak będę postępował przez całą karierę” – zapewnił.
Endrick o karze dla Viníciusa
Napastnik odniósł się również do kary nałożonej na Viníciusa Júniora. „Wiedzieliśmy, że kara powinna wynosić dwa mecze, ale w głębi duszy zdawaliśmy sobie sprawę, że na tym się nie skończy. To, co robią Viníciusowi, jest kompletnym absurdem i najwyraźniej nic się nie zmieni. Wiedzieliśmy, że będą go atakować. Ma jednak niezwykle silny charakter i pokonuje wszelkie trudności. Kiedy wróci na boisko, będzie silniejszy niż kiedykolwiek” – zakończył Endrick.



