Endrick 1
Shutterstock/Marta Fernandez

Endrick po niemal dziewięciu miesiącach przerwy jest bliski powrotu do gry w Realu Madryt. Brazylijczyk może pojawić się na boisku w sobotnim spotkaniu z Rayo Vallecano, choć jego udział prawdopodobnie będzie ograniczony do kilku minut.

Endrick czeka na debiut w tym sezonie

Ostatni występ Endricka w barwach Realu Madryt miał miejsce 17 grudnia 2025 roku. Był to mecz Pucharu Króla przeciwko Rayo Vallecano, zakończony zwycięstwem „Królewskich” 3:2. Od tamtego momentu Brazylijczyk nie pojawił się na boisku w oficjalnym spotkaniu pierwszej drużyny.

W poprzednim sezonie Endrick wiedział już, że może przenieść się do Olympique Lyon, aby zwiększyć swoje szanse na regularną grę i walkę o udział w mistrzostwach świata. Ostatecznie pozostał jednak w Realu Madryt, a jego sytuacja wciąż nie jest łatwa.

Na początku obecnego sezonu zawodnik zmagał się z nie do końca wyjaśnionym problemem mięśniowym. Klub zachowywał w tej sprawie ostrożność, a informacje dotyczące stanu zdrowia napastnika były bardzo ograniczone. Teraz wszystko wskazuje na to, że Endrick jest gotowy, aby po raz pierwszy wystąpić w tym sezonie.

Mourinho chce stopniowo wprowadzać Brazylijczyka

Spotkanie z Rayo Vallecano na Santiago Bernabéu zostało wskazane jako możliwy termin powrotu Endricka. Nie wiadomo jednak, czy napastnik znajdzie się w wyjściowym składzie. José Mourinho przed meczem z Interem zaznaczał, że Brazylijczyk jest przygotowany najwyżej na pięć lub dziesięć minut gry.

Powrót Endricka ma odbywać się bardzo ostrożnie i etapami. Po spotkaniu z Rayo kolejną okazję do występu może otrzymać w meczu na stadionie Martínez Valero. Celem sztabu szkoleniowego jest stopniowe odzyskanie przez niego rytmu meczowego.

Mourinho już wcześniej publicznie poparł pozostanie zawodnika w Madrycie, mimo że zainteresowanie nim wyrażało kilka klubów, w tym AS Roma. Portugalski trener przyznał, że otrzymał wiele ofert, ale nie chciał ani wypożyczać Endricka, ani definitywnie go sprzedawać.

„Lubię go i uważam, że ma ważne cechy” – przekonywał Mourinho. Teraz szkoleniowiec chce zacząć wykorzystywać atuty Brazylijczyka w rywalizacji o miejsce w składzie.

Trudna walka o miejsce w składzie Realu Madryt

Początkowo zakładano, że Endrick będzie pierwszym zmiennikiem Kyliana Mbappe. Brazylijczyk miał również pełnić funkcję dodatkowej opcji w sytuacjach, gdy Real Madryt potrzebowałby większej liczby napastników w polu karnym. Planowane odejście Gonzalo miało dodatkowo ułatwić mu walkę o minuty.

Sytuacja skomplikowała się jednak przez znakomitą formę Mbappe oraz wyraźny rozwój Espiego. Francuz chce wykorzystać każdy mecz w walce o Złotą Piłkę, natomiast młody zawodnik przebił się do rywalizacji o miejsce w ofensywie.

Atutem Endricka jest większa ruchliwość i możliwość gry na kilku pozycjach. Jego uniwersalność może jednak sprawić, że będzie wykorzystywany także na prawym skrzydle. To właśnie tam konkurencja w Realu Madryt jest obecnie wyjątkowo duża.

Nawet wysoka kwota zapłacona za Diomande – 125 milionów euro – nie gwarantuje mu stałego miejsca w podstawowym składzie. Najczęściej na prawym skrzydle występuje Arda Güler, który rozpoczął w wyjściowej jedenastce trzy z pierwszych czterech spotkań. W meczu z Interem nie mógł zagrać z powodu zawieszenia.

Dobrze prezentuje się również Brahim Díaz, który skutecznie wykorzystuje otrzymywane szanse. Endrick będzie więc musiał cierpliwie czekać na swoje okazje, a następnie udowodnić, że może być dla Realu Madryt kolejnym ważnym rozwiązaniem w ofensywie.

tags: Piłka Nożna;La Liga;Real Madryt;Endrick