Jude Bellingham 1 | Real Madryt 2024
Mateusz Czarnecki

Jude Bellingham nie krył emocji po porażce Realu Madryt z Atlético Madryt 1:2. Anglik był szczególnie sfrustrowany decyzjami arbitra, a po końcowym gwizdku dał upust swojej złości.

Bellingham kopnął monitor VAR

Real Madryt przegrał derbowe spotkanie z Atlético Madryt 1:2, a jednym z najbardziej rozczarowanych zawodników „Królewskich” był Jude Bellingham. Kamery zarejestrowały, jak pomocnik opuszczając boisko, kopnął monitor przeznaczony do obsługi systemu VAR.

Cała sytuacja jest o tyle ciekawa, że podczas meczu to właśnie po analizie wideoweryfikacji anulowano żółtą kartkę pokazaną Bellinghamowi. Arbiter Miguel Ortiz ukarał ostatecznie Christiana Romero. Anglik uważał jednak, że Argentyńczyk powinien zostać wyrzucony z boiska.

Bellingham miał również pretensje do sędziego za brak czerwonej kartki dla Lee Kang-ina. Jego zdaniem wejście zawodnika Atlético w nogi Federico Valverde było zbyt ostre i zasługiwało na surowszą karę.

Ostra wymiana zdań z arbitrem i rywalami

W mediach społecznościowych pojawiło się także nagranie z momentu po ostatnim gwizdku. Widać na nim, jak Bellingham podchodzi do głównego arbitra i żywiołowo protestuje. Z ruchu jego ust można wywnioskować, że powiedział: „Dwie czerwone kartki! Dwie!”, a następnie użył obraźliwych słów pod adresem sędziego.

Na tym emocje się nie skończyły. Christian Romero miał drwić z Anglika, nazywając go płaczkiem i nawiązując do ich spotkania w półfinale mistrzostw świata w 2026 roku. Bellingham podczas meczu starł się również słownie z innym Argentyńczykiem, Giuliano Simeone.

Derby Madrytu przyniosły więc nie tylko ważne zwycięstwo Atlético, ale również sporo kontrowersji i napięcia między zawodnikami. Dla Realu była to bolesna porażka, a zachowanie Bellinghama może jeszcze długo być komentowane w hiszpańskich mediach.