Kylian Mbappe 9 | Real Madryt 2024/25
Mateusz Czarnecki

Kylian Mbappé udzielił obszernego wywiadu dziennikowi „AS”, w którym opowiedział o swojej przygodzie w Realu Madryt, relacjach z Florentino Pérezem, współpracy z José Mourinho oraz ambicjach związanych ze Złotą Piłką. Francuz podkreślił, że gra dla „Królewskich” jest spełnieniem jego wielkiego marzenia.

„Jeśli chcesz być częścią historii futbolu, musisz grać w Realu”

Mbappé od ponad dwóch lat jest zawodnikiem Realu Madryt. Francuz przyznał, że rzeczywistość w hiszpańskim klubie jest dokładnie taka, jak wyobrażał ją sobie jako dziecko.

– Spodziewałem się najlepszego klubu na świecie i ogromnego entuzjazmu madridistów z całego świata. Kiedy tu przyjeżdżasz, przechodzisz na inny, wyższy poziom. Jeśli chcesz należeć do historii futbolu, musisz przejść przez Real Madryt – stwierdził napastnik.

Zdaniem Mbappé przeprowadzka do Hiszpanii dała mu również więcej spokoju. Początki nie były jednak łatwe, ponieważ przez pewien czas nie miał własnego domu i brakowało mu bliskości rodziny.

– Chciałem poznać nową kulturę i szybko przystosować się do hiszpańskiej. Od momentu, gdy znalazłem dom, zawsze byłem szczęśliwy w Madrycie i w Hiszpanii. Naprawdę dobrze tu żyję – powiedział.

Każdy mecz na Bernabéu jest wyjątkowy

Francuz podkreślił, że regularna gra na Santiago Bernabéu wciąż wywołuje w nim ogromne emocje. Stadion Realu Madryt, mimo swojej modernizacji, nadal kojarzy mu się przede wszystkim z wielką historią klubu.

– Gra na Bernabéu co tydzień jest przywilejem. To mityczny stadion, na którym czuje się ciężar historii. Każdy mecz jest inny, a za każdym razem masz możliwość zrobienia czegoś nowego. Nie ma wielu takich miejsc na świecie – wyjaśnił Mbappé.

Napastnik wspomniał także swoje wcześniejsze wizyty na stadionie w barwach Paris Saint-Germain. Jedna z nich miała miejsce tuż przed spotkaniem Ligi Mistrzów, gdy obiekt był jeszcze w trakcie przebudowy.

– Pamiętam, że patrzyłem na stadion i myślałem, że kiedyś będę tutaj grał. Wtedy z góry dochodził ogromny hałas, pracowali tam robotnicy i wszyscy zastanawialiśmy się, czy coś nie spadnie nam na głowy. Od dnia prezentacji i w każdym meczu czuję jednak, że to wyjątkowe miejsce – przyznał.

Florentino Pérez odegrał ważną rolę w jego transferze

Mbappé zdradził, że Florentino Pérez utrzymywał z nim kontakt przez wiele lat przed transferem do Realu Madryt. Prezydent „Królewskich” miał wielokrotnie powtarzać Francuzowi, że pewnego dnia ten zagra w jego klubie.

– To on mnie tutaj sprowadził. Przez dziesięć lat przed moim przyjazdem utrzymywaliśmy kontakt. Zawsze okazywał mi sympatię i zrozumienie, zarówno wtedy, gdy podejmowałem decyzje korzystne dla Realu, jak i te, które nie były dla klubu pozytywne. To najlepszy prezydent na świecie – ocenił Mbappé.

Francuz zaznaczył, że do transferu nie trzeba było go przekonywać. Od dawna chciał trafić do Madrytu, ale wcześniej nie zawsze było to możliwe.

– W futbolu istnieje odpowiedni moment. Czasami musisz poczekać, aż wszystko zapali się na zielono. Wszyscy wokół mnie wiedzieli, że w pewnym momencie będę chciał przejść do Realu. Nikt nie musiał mnie do tego przekonywać, nawet Florentino Pérez – powiedział.

Mbappé wysoko ocenia José Mourinho

W swojej karierze Mbappé pracował między innymi z Carlo Ancelottim, Xabim Alonso, Álvaro Arbeloą oraz José Mourinho. Francuz przyznał, że od każdego z tych szkoleniowców nauczył się czegoś innego, ale szczególne wrażenie zrobił na nim portugalski trener.

– Wszyscy są ważnymi postaciami futbolu i od każdego można się wiele nauczyć. Mourinho jest jednak kimś wyjątkowym. To jeden z najbardziej inteligentnych ludzi, jakich spotkałem. Jest liderem i legendarnym trenerem, który odcisnął swoje piętno na futbolu i nadal będzie to robił z nami – stwierdził zawodnik Realu.

Mourinho nie wyznaczył Mbappé konkretnej liczby goli, którą ten miałby zdobyć w sezonie. Francuz podkreślił, że sam nie lubi nakładać na siebie tego rodzaju ograniczeń.

– Nie wyznaczam sobie celów bramkowych. Nie wiesz, co wydarzy się w trakcie sezonu, a konkretna liczba może stać się granicą. W każdym meczu chcę pomagać drużynie i być skoncentrowany w każdej chwili – wyjaśnił.

„Moje nogi mówią lepiej niż usta”

Mbappé odniósł się również do opinii, że jest zawodnikiem skupionym wyłącznie na strzelaniu goli. Francuz przyznał, że każdy ma prawo do własnej oceny, ale najważniejsza pozostaje dla niego gra na boisku.

– W futbolu każdy ma swoje zdanie. Jestem otwarty na ludzi, którzy chcą rozmawiać o piłce z pomysłem i strukturą. Można się od nich czegoś nauczyć. Potrafię dobrze mówić, ale jeszcze lepiej, gdy przemawiają moje nogi – powiedział.

Napastnik podkreślił, że zdobywanie bramek jest dla niego czymś więcej niż sztuką. To sposób myślenia i codzienna potrzeba, która towarzyszy mu od początku kariery.

– Strzelanie goli to sposób istnienia i patrzenia na futbol. To obsesja. Każdy, kto zdobył ich wiele, ma szczególną więź z bramką. To daje radość i poczucie spełnienia, które chce się przeżywać cały czas – tłumaczył.

„Złota Piłka powinna wrócić na Bernabéu”

Mbappé został również zapytany o swoje szanse w walce o Złotą Piłkę. Francuz zaznaczył, że jego zadaniem jest przede wszystkim pomoc kolegom i przekonanie do siebie osób głosujących swoją postawą na boisku.

– Być może miałem dobry rok, ale to nie zależy wyłącznie ode mnie. Muszę pomagać zespołowi, dawać z siebie wszystko i przekonać głosujących futbolem – powiedział.

Jednocześnie napastnik nie ukrywa, że chciałby, aby prestiżowa nagroda ponownie trafiła do zawodnika Realu Madryt.

Najważniejsze jest dla mnie, żeby Złota Piłka wróciła do Realu Madryt. To najlepszy klub na świecie. Powinna wrócić na Bernabéu i do madridistów, którzy zasługują na radość. Jako piłkarz Realu musisz walczyć o wszystkie nagrody. Chcę być jednym z tych zawodników, którzy przyniosą ją z powrotem do Madrytu – podkreślił.

W zespole nie trzeba być najlepszymi przyjaciółmi

Francuz został także zapytany o relacje z Viníciusem Júniorem i Judem Bellinghamem. Mbappé zaznaczył, że obaj zawodnicy prezentują zupełnie inny styl gry, dlatego ich współpraca zależy od sytuacji na boisku.

– Z Judem pewne rzeczy wychodzą lepiej, inne z Viním, Arda Gülerem czy Brahimem. Każdy z nich daje drużynie coś innego. Espi ma świetny instynkt strzelecki i w tym sezonie zdobędzie wiele bramek – ocenił.

Mbappé uważa również, że zawodnicy nie muszą być ze sobą zaprzyjaźnieni, aby odnosić sukcesy. Jego zdaniem najważniejsze są wzajemny szacunek, znajomość swoich ról i wspólna praca.

– Nie trzeba codziennie chodzić z kolegami na kolację, żeby wygrywać. Trzeba się szanować, znać swoje zadania i pracować dla wspólnego dobra. Nie musisz być najlepszym przyjacielem każdego, ale musisz mieć do niego szacunek – stwierdził.

Francuz docenia klasę reprezentacji Hiszpanii

Mbappé wypowiedział się również na temat ostatnich spotkań reprezentacji Francji. Przyznał, że Hiszpania zasłużenie uchodzi obecnie za najlepszy zespół narodowy na świecie, ponieważ to właśnie ona wygrała najważniejszy turniej.

– We Francji zawsze walczymy o wszystkie trofea i mamy odpowiednią jakość, ale trzeba oddać szacunek zwycięzcy. Hiszpania jest obecnie najlepszą drużyną na świecie – powiedział.

Napastnik przyznał, że w przegranym meczu z Hiszpanią jego drużyna popełniła błędy już na początku spotkania. Dodatkowym problemem była konieczność odrabiania strat przeciwko zespołowi, który bardzo dobrze utrzymuje się przy piłce.

Mbappé apeluje do kibiców Realu Madryt

Na zakończenie wywiadu Francuz zwrócił się do madridistów, którzy oczekują od drużyny zdecydowanie lepszych wyników niż w poprzednim sezonie. Mbappé rozumie wymagania kibiców, ale jednocześnie podkreśla, że zespół potrzebuje ich wsparcia.

– To jest Real Madryt, więc wymagania są czymś naturalnym. Nie zdobyliśmy niczego w poprzednim sezonie i rozumiem, że kibice mają już tego dość. Potrzebujemy jednak Bernabéu, ponieważ z najlepszą publicznością na świecie jesteśmy znacznie silniejsi.

– Jeśli chcemy zdobywać trofea, nie zrobimy tego bez kibiców. Chcę, żebyśmy szli razem, ramię w ramię. Wtedy będziemy silniejsi i będziemy mogli walczyć o wszystko – zakończył Mbappé.