Kylian Mbappé zabrał głos w sprawie gestu, który wraz z Viniciusem i Ibrahimą Konaté wykonał przed meczem Realu Madryt z Elche. Francuz nie założył w całości specjalnej koszulki wspierającej mieszkańców Ceuty, co wywołało w Hiszpanii sporą polemikę.
Mbappé tłumaczy swoją decyzję
Inicjatywa zaakceptowana przez La Ligę zakładała założenie koszulek z hasłem „Wszyscy jesteśmy kabylami” („Wszyscy jesteśmy z Ceuty”). Miało to być wyrazem solidarności z mieszkańcami hiszpańskiej enklawy. Mbappé, Vinicius oraz Konaté zdecydowali się jednak nie zakładać trykotów w pełni, przez co ich zachowanie szybko stało się tematem publicznej debaty.
W rozmowie z dziennikiem „AS” napastnik Realu Madryt postanowił wyjaśnić, co chciał przekazać swoim gestem. Francuz podkreślił, że w pełni solidaryzuje się z mieszkańcami Ceuty i wszystkimi ofiarami tragedii.
– Chcę to dobrze wyjaśnić, aby ludzie zrozumieli. To kluby podjęły decyzję o założeniu koszulek, więc my, piłkarze, powinniśmy je założyć. Pierwszą rzeczą, którą chcę powiedzieć, jest to, że wyrażam pełną solidarność z Ceutą i wszystkimi ofiarami. Zanim jestem piłkarzem, jestem człowiekiem – powiedział Mbappé.
Chodziło także o migrantów
Gest piłkarzy spotkał się z krytyką między innymi dlatego, że hasło na koszulkach pomijało ofiary wśród migrantów. Według Marokańskiego Stowarzyszenia Praw Człowieka podczas prób dotarcia do Ceuty zginęło 141 migrantów.
Mbappé przekonywał, że właśnie o tych osobach również chciał przypomnieć. – Chciałem także wyrazić współczucie i wykonać gest w stronę wszystkich migrantów, którzy stracili życie i którzy również żyją w trudnych warunkach. To nie jest dla mnie łatwa sytuacja – przyznał zawodnik.
Francuz zaznaczył, że jego zachowanie nie było wymierzone w mieszkańców Ceuty. Jak podkreślił, nie ma nic przeciwko nim i popiera ich w stu procentach, ale nie chciał stawiać jednego cierpienia ponad innym.
– Ostatecznie ludzie mogą pomyśleć, że jestem przeciwko mieszkańcom Ceuty, ale tak nie jest, absolutnie. Nie mam nic przeciwko nim i wspieram ich w stu procentach. Chciałem jednak również wyrazić solidarność ze wszystkimi cierpiącymi ludźmi, ponieważ jestem człowiekiem i nie chcę przedkładać jednego cierpienia nad drugie – wyjaśnił Mbappé.
Prezes La Ligi skrytykował piłkarzy
Symboliczny gest Mbappé, Viniciusa i Konaté spotkał się z krytyką także ze strony prezesa La Ligi Javiera Tebasa. Hiszpan uważał, że zawodnicy nie powinni w ten sposób modyfikować przekazu przygotowanego w ramach inicjatywy wspieranej przez ligę.
– Myślę, że to błąd. Nie były to działania osobiste, w ramach których należało wyrażać własne zdanie – stwierdził Tebas.
Mbappé, który często zabiera głos w sprawach społecznych, zakończył swoją wypowiedź apelem o pokój i pozytywne podejście. – Chcę przekazać przesłanie pozytywności i pokoju. Mam nadzieję, że ta sytuacja szybko zostanie rozwiązana. Są ludzie, którzy cierpią, i bardzo trudno jest mi patrzeć na to, co dzieje się na świecie. Jestem chłopakiem, który chce jak najlepiej dla świata, w którym żyjemy – powiedział.
Vinicius i Ibrahima Konaté nie odnieśli się dotąd publicznie do kontrowersji.



