Real Madryt przegrał z Atlético Madryt 1:2 w derbach stolicy Hiszpanii, ale po spotkaniu najwięcej mówiło się o decyzjach arbitra. José Mourinho oraz klubowa telewizja „Królewskich” zarzucili Miguelowi Ángelowi Ortizowi Ariasowi, że ten nie pokazał dwóch czerwonych kartek zawodnikom gospodarzy.
Kontrowersje podczas derbów Madrytu
Atlético Madryt pokonało Real 2:1 w meczu siódmej kolejki La Liga. Spotkanie na stadionie Metropolitano było jednak naznaczone kontrowersjami sędziowskimi. W 50. minucie czerwoną kartkę otrzymał Dean Huijsen, przez co Real musiał kończyć mecz w osłabieniu.
Zdaniem przedstawicieli „Królewskich” również Atlético powinno grać w dziesiątkę, a być może nawet w dziewiątkę. Real Madryt wskazywał przede wszystkim na sytuację z udziałem Cristiana Romero i Jude’a Bellinghama. Argentyńczyk został ukarany żółtą kartką po analizie VAR, choć madrycki klub uważał, że przewinienie zasługiwało na wykluczenie.
Drugą sporną sytuacją było wejście Kang-in Lee w Federico Valverde. Zdaniem Realu Madryt zawodnik Atlético zaatakował Urugwajczyka korkami, co również powinno zakończyć się czerwoną kartką.
José Mourinho nie krył złości
José Mourinho po końcowym gwizdku poświęcił dużą część konferencji prasowej ocenie pracy arbitra. Szkoleniowiec Realu Madryt nie rozumiał, dlaczego Atlético zakończyło spotkanie w komplecie, podczas gdy jego zespół musiał radzić sobie w osłabieniu.
„Nie wiemy, co wydarzyłoby się, gdyby Atlético zostało z dziewięcioma zawodnikami” – przekazano w klubowych mediach Realu. Mourinho określił także niektóre decyzje sędziowskie jako bardzo dziwne, nawiązując również do wcześniejszych kontrowersji z udziałem FC Barcelony.
Portugalczyk sugerował, że Real Madryt nie jest traktowany na równych zasadach. Jego zdaniem w analogicznej sytuacji w polu karnym „Królewskich” arbiter nie zdecydowałby się na wyrzucenie zawodnika Atlético z boiska.
Real Madryt TV zaatakowała arbitra
Jeszcze ostrzej wypowiedziała się oficjalna telewizja Realu Madryt. W programie poświęconym derbom zarzucono Ortizowi Ariasowi stronniczość i podwójne standardy wobec stołecznego klubu.
„To jest po prostu obrzydliwe. W La Liga nie pozwala się Realowi Madryt grać na równych warunkach” – stwierdzili przedstawiciele klubowej telewizji. Padły również oskarżenia o to, że sędzia miał być przychylny rywalom „Królewskich”.
Real Madryt TV posunęła się nawet do stwierdzenia, że władze hiszpańskiego futbolu powinny wydać „okólnik pozwalający rywalom Realu Madryt wychodzić na boisko z rewolwerem”. Tak mocne słowa pokazują, jak duże emocje wywołała porażka w derbach.
Według klubowych mediów Real przegrał spotkanie przede wszystkim z powodu decyzji arbitra. Atlético dzięki zwycięstwu dopisało jednak trzy punkty i pogłębiło kryzys „Królewskich”, którzy stracili ważne punkty w walce o czołowe pozycje w La Liga.
😳 Real Madrid TV pierde los papeles: „Falta una circular que permita a los rivales salir con revólver. Es vomitivo”https://t.co/flG9nw9zQ3
– Mundo Deportivo (@mundodeportivo) September 20, 2026



