Florentino Pérez i Barcelona zostali wezwani na posiedzenie pojednawcze w Madrycie. Klub domaga się od prezesa Realu Madryt sprostowania wypowiedzi dotyczących sprawy Enríqueza Negreiry i zapowiada dalsze kroki prawne, jeśli nie spełni tego żądania.
Posiedzenie pojednawcze w Madrycie
Sprawa ma związek ze skargą Barcelony dotyczącą wypowiedzi Péreza z maja. Posiedzenie zaplanowano na 25 listopada o godzinie 8:40 w madryckim sądzie. Katalończycy oczekują oficjalnego odwołania i sprostowania słów prezesa Realu.
Jeśli Pérez nie stawi się w sądzie albo odmówi przeprosin i skorygowania swoich wypowiedzi, Barcelona zamierza złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Klub uznał słowa prezesa Realu za szkodliwe dla jego reputacji i mające na celu destabilizację.
Spór o sprawę Enríqueza Negreiry
Źródłem konfliktu były publiczne wypowiedzi Péreza o płatnościach Barcelony na rzecz byłego szefa hiszpańskich arbitrów Enríqueza Negreiry. Prezes Realu powiedział:
„Korupcja w sprawie Negreiry ma charakter systemowy. To największy skandal w historii futbolu. Nie do przyjęcia jest słuchanie przewodniczącego Komisji Sędziowskiej, który twierdzi, że te sprawy należy po prostu zapomnieć. Przygotowujemy 500-stronicowy raport, który przekażemy UEFA – już z nią rozmawiałem. W światowym futbolu nie było takiego precedensu. UEFA musi w końcu zdecydowanie zareagować, bo najważniejszy futbol na świecie – europejski – nie może przez 20 lat pozostawać w cieniu podejrzeń o kupowanie sędziów”.
Wiceprezes Barcelony Rafael Yuste odpowiedział, że Pérez posłużył się pomówieniami, by osłabić klub. „Spotkamy się w sądzie. Nikt nie ma prawa szargać dobrego imienia i herbu Barçy. Będziemy bronić klubu, bo prawda jest po naszej stronie” – oświadczył.
Barcelona zapowiada kolejne kroki prawne
Już w czerwcu Barcelona poinformowała o złożeniu obowiązkowego wniosku o przeprowadzenie postępowania pojednawczego przed wniesieniem prywatnego aktu oskarżenia o zniesławienie. Klub powołał się na artykuł 205 hiszpańskiego kodeksu karnego, a sprawa dotyczy wypowiedzi Péreza podczas konferencji prasowej 12 maja oraz późniejszego wywiadu.
Barcelona domaga się, by prezes Realu wycofał twierdzenia, które – zdaniem klubu – wygłosił ze świadomością, że są nieprawdziwe, i które naruszają jego reputację. Jeśli żądanie nie zostanie spełnione, kataloński klub zapowiedział skierowanie sprawy na drogę postępowania karnego. Rozwój konfliktu prawnego ma zależeć od przebiegu posiedzenia zaplanowanego na 25 listopada.



