Roma ma kolejne problemy kadrowe po meczu Ligi Mistrzów z Realem Madryt. Manu Koné opuścił boisko już w 17. minucie, a Paulo Dybala nie wrócił na murawę po przerwie.
Koné zszedł z boiska ze łzami w oczach
Kłopoty Romy rozpoczęły się w 17. minucie spotkania, gdy Manu Koné opuścił boisko ze łzami w oczach. Pojawiły się obawy, że francuski pomocnik doznał poważnej kontuzji.
Problemy zespołu nasiliły się w przerwie. Paulo Dybala nie wyszedł na drugą połowę, a w jego miejsce pojawił się Rodrigo Mora. Według informacji „Sky Sport Italia” Argentyńczyk ma problem mięśniowy i przejdzie dodatkowe badania, które pozwolą ustalić dokładny charakter urazu.
Roma ma coraz krótszą ławkę rezerwowych
Dybala w obecnym sezonie regularnie występował w pierwszym składzie, ale problemy mięśniowe od dawna utrudniają mu grę. Urazy Koné i Dybali dodatkowo pogłębiają problemy kadrowe Romy, o których trener Gian Piero Gasperini mówił już wcześniej w kontekście rywalizacji na dwóch frontach.
Poza grą pozostaje również bramkarz Mile Svilar, który ma pauzować co najmniej miesiąc z powodu złamania palca u stopy. Kontuzję kolana leczy z kolei pomocnik Bryan Cristante. Wysoka intensywność taktyki Gasperiniego, przy ograniczonych możliwościach rotacji, stanowi dodatkowe obciążenie dla zawodników.



