Real Madryt Kibice 2 2024
Mateusz Czarnecki

Toni Kroos podsumował ostatnie El Clásico i pochwalił Real Madryt za przełamanie niekorzystnej serii w starciach z Barceloną. Były pomocnik wskazał José Mourinho jako głównego architekta zwycięstwa na Camp Nou, które pozwoliło „Królewskim” zachować szanse na tytuł mistrza La Liga.

Kroos docenił taktykę Realu Madryt

Niemiec przypomniał, że w ostatnich dwóch latach wyniki kolejnych derbów układały się na korzyść Barcelony. Real miał w sześciu lub siedmiu kolejnych spotkaniach tracić średnio po cztery gole. Tym razem zdołał jednak odwrócić niekorzystny trend.

„W ostatnich dwóch latach mecze niezmiennie układały się po myśli Barcelony. Niestety powtarzało się to w sześciu lub siedmiu kolejnych derbach, a oczekiwania przed spotkaniem były podobne, zwłaszcza że Real tracił w nich średnio po cztery gole. Teraz jednak ta tendencja się odwróciła i muszę oddać Mourinho, co mu należne. Zespół zagrał fantastycznie, a jego ustawienie taktyczne było znakomite. Utrzymywanie się przy piłce przeciwko tej Barcelonie to ogromny sukces, bo bardzo cierpi, gdy jej nie posiada” – powiedział Kroos.

„Real zagrał na Camp Nou bardzo odważnie”

Były pomocnik podkreślił, że odwaga Realu i Mourinho odróżniała ten mecz od wcześniejszych odsłon rywalizacji. Zwrócił też uwagę na dobrą postawę napastników oraz solidną grę w defensywie, również po wyrównującym golu Barcelony.

„Real Madryt i Mourinho działali na Camp Nou niezwykle odważnie, co stanowiło fundamentalną różnicę w porównaniu z poprzednimi derbami. Napastnicy spisali się dobrze. Były też momenty solidnej gry w obronie, również po wyrównującym golu Barcelony, gdy wielu mogłoby pogodzić się z remisem. Przez 65 minut zespół grał znakomicie” – ocenił Kroos.

Za klucz do zwycięstwa uznał dyscyplinę taktyczną i agresywność w pojedynkach. Zwrócił uwagę na krycie indywidualne, które Hausen stosował wobec Fermína, oraz na problemy Pedriego i Raphinhi pod presją.

„Piłkarze Realu Madryt zajmowali na boisku znakomite pozycje. Zaskoczyło mnie indywidualne krycie Fermína przez Hausena. Zawodnicy Barcelony, tacy jak Pedri i Raphinha, byli wyraźnie zaniepokojeni i popełniali błędy, co rzadko im się zdarza. Madryt wygrał niemal każdy pojedynek dzięki większej agresywności i bronił się jako zgrany zespół. Barcelona świetnie kontroluje grę, ale ma problem, gdy jej pressing zawodzi i musi się bronić. Real znalazł na nią sposób i wywarł prawdziwą presję, jakiej rzadko doświadczają ze strony innych rywali” – stwierdził.

Kroos o Viníciusie i współpracy Mbappé z Ardą Gülerem

Kroos odniósł się także do nieobecności Viníciusa Júniora. Jego zdaniem Brazylijczyk nie potrzebuje skomplikowanych zagrań, by być groźnym, ale powinien angażować się również w działania defensywne. Były pomocnik wspomniał w tym kontekście o Diomande i Jude’zie Bellinghamie.

„Vini nie potrzebuje wyjątkowo skomplikowanej techniki, żeby być niebezpieczny. Chciałem zobaczyć go przeciwko Cancelo, który zostawia za sobą ogromne przestrzenie. Vini musi jednak pomagać w obronie, tak jak zrobili to Diomande i Bellingham. Piłkarze tej klasy co Mbappé i Vinícius są bezcennym prezentem dla pomocników, bo są o trzy kroki szybsi od obrońców rywali. Współpraca Ardy z Mbappé również układała się znakomicie” – powiedział.

Na koniec Kroos z przymrużeniem oka przeprosił za stronniczy ton. Podkreślił, że po serii rozczarowań kibice Realu zasłużyli na chwilę radości, a następnie dodał, że z różnych powodów nie chciałby także, aby Paris Saint-Germain zdobyło trzeci triumf w Lidze Mistrzów.

„Przez ostatnie dwa lata cierpieliśmy i szukaliśmy przyczyn, więc teraz jest czas na radość i pozytywne emocje. Swoją drogą, z różnych powodów nie chciałbym również, żeby PSG wygrało swoją trzecią Ligę Mistrzów” – podsumował były pomocnik.