FC Barcelona - piłkarze zawodnicy Robert Lewandowski Dani Olmo
Shutterstock/Marta Fernandez

Joan Laporta po raz kolejny uderzył w Real Madryt. Podczas zgromadzenia członków Barcelony prezes katalońskiego klubu skrytykował finansowe przewagi największego rywala, a także przedstawił szczegóły dotyczące dalszej modernizacji Spotify Camp Nou.

Laporta zakpił z Realu Madryt

Prezes Barcelony rozpoczął swoje wystąpienie od podkreślenia, że klub musi nieustannie się rozwijać i mierzyć z kolejnymi wyzwaniami. Już po kilku minutach przemówienia nawiązał jednak do sytuacji Realu Madryt, nie wymieniając rywala bezpośrednio z nazwy.

– Klub o wielkości Barcy zawsze ma przed sobą wielkie wyzwania. Zawsze chcemy być lepsi, nie ma miejsca na samozadowolenie. Historia tego od nas wymaga. Musimy kontynuować proces rozwoju, być odważni, kreatywni i innowacyjni – mówił Laporta.

Następnie prezes Barcelony stwierdził, że jego klub rywalizuje z zespołami wspieranymi przez wielkie fundusze inwestycyjne oraz państwa. – Nasi przeciwnicy, kiedy mają problem, przekwalifikowują teren i po sprawie – powiedział.

Była to wyraźna aluzja do niedawnej decyzji władz Madrytu, które zgodziły się na zmianę przeznaczenia 448 tysięcy metrów kwadratowych ziemi należącej do kompleksu sportowego Realu w Valdebebas. Dzięki temu klub będzie mógł prowadzić tam nowe, dochodowe przedsięwzięcia.

Barcelona potrzebuje kolejnych 300 milionów euro

Laporta wyraził również zadowolenie z formy sportowej zespołu prowadzonego przez Hansiego Flicka. Jego zdaniem kibice mają powody do optymizmu, ponieważ Barcelona zmierza w odpowiednim kierunku. Jednocześnie zaapelował o odpowiedzialność przy podejmowaniu decyzji dotyczących przyszłości klubu.

Najważniejszym wyzwaniem pozostaje dokończenie prac na Spotify Camp Nou. Prezes Barcelony został zmuszony do przeforsowania zwiększenia finansowania projektu Espai Barca o 300 milionów euro. Dodatkowe środki mają pozwolić na ukończenie stadionu i możliwie szybkie rozpoczęcie generowania większych przychodów.

Według Laporty przychody związane ze stadionem mogą sięgnąć 1,4 miliarda euro w 2030 roku. – Spotify Camp Nou będzie bezprecedensowym źródłem przychodów. Pojawiły się okoliczności, które opóźniły prace budowlane, a to doprowadziło do wzrostu kosztów – tłumaczył.

Prezes dodał, że początkowo planowano około 800 interwencji na trybunach, ale ostatecznie wykonano ich znacznie więcej. Na opóźnienia i dodatkowe wydatki miały wpłynąć także konflikty zbrojne, w tym wojna w Ukrainie, które podniosły ceny materiałów i utrudniły realizację inwestycji.

Laporta zapewnia o stabilności finansowej klubu

Pomimo konieczności pozyskania kolejnego finansowania Laporta przekonywał, że sytuacja ekonomiczna Barcelony jest stabilna. Jego zdaniem klub wszedł w fazę konsolidacji po okresie odbudowy i nadal zwiększa przychody.

– Mamy historyczne rekordy w obszarze sponsoringu. Pozytywny wynik operacyjny osiągnęliśmy trzeci rok z rzędu, mimo że musieliśmy grać na trzech różnych stadionach: Johan Cruyff, Montjuïc i Spotify Camp Nou – zaznaczył.

Gra na kilku obiektach ograniczyła wpływy klubu, jednak powrót na odnowiony Camp Nou ma odwrócić tę sytuację. Laporta podkreślił, że zakończenie budowy stadionu będzie kluczowe dla dalszego rozwoju Barcelony.

Prezes Barcy przekonywał także, że zadłużenie nie zagraża członkowskiemu charakterowi klubu. – Klub będzie w stanie spłacać dług w zrównoważony sposób dzięki przychodom, które wygenerujemy. Magazyn „Forbes” wycenia Barcelonę na 7,5 miliarda euro. Powinniśmy być dumni z potencjału naszego klubu – powiedział.

„Barca jest zaangażowana w wolność i Katalonię”

W dalszej części wystąpienia Laporta mówił o wartościach, które mają definiować Barcelonę. Podkreślił, że klub jest katalońską instytucją otwartą na świat, zaangażowaną w działania na rzecz zrównoważonego rozwoju i różnorodności.

– Jesteśmy klubem, który ma fundację wykorzystującą solidarność, by pomagać wszystkim. Ta Barca jest oddana wolności, Katalonii i naszemu językowi. Jesteśmy instytucją, która przyjmuje różnorodność milionów kibiców o rozmaitych poglądach – mówił prezes.

Laporta zakończył przemówienie słowami: „Niech żyje Barca i niech żyje Katalonia!”.