Real Madryt - Vinicius 10
Mikolaj Barbanell / Shutterstock.com

José Mourinho zapowiedział, że Real Madryt musi podejść do spotkania z AEK poważnie i zagrać na najwyższym poziomie. Trener podkreślił, że jego zespół wciąż potrzebuje punktów, by zapewnić sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.

Real potrzebuje punktów do awansu

Przed meczem z AEK Mourinho zaznaczył, że Królewscy są blisko zapewnienia sobie miejsca w play-offach, ale wciąż daleko im do bezpośredniego awansu do 1/8 finału. Zwrócił też uwagę na trudny bilans Realu Madryt w Atenach – z ośmiu wyjazdowych spotkań w tym mieście zespół wygrał tylko jedno.

„Musimy podejść do tego poważnie. Jesteśmy blisko awansu przynajmniej do play-offów, ale wciąż daleko nam do bezpośredniego udziału w 1/8 finału, dlatego potrzebujemy punktów. Musimy zagrać poważnie przeciwko drużynie, która jest mocna, szczególnie na własnym stadionie. Fakt, że Real wygrał tylko jeden z ośmiu meczów w Atenach, mówi sam za siebie. Musimy być w szczytowej formie i utrzymać nasz poziom gry” – powiedział szkoleniowiec.

Mourinho odniósł się także do śmierci Jesús de Miguela. „To niezwykle wstrząsające dla świata futbolu. Wyobraźcie sobie, co czują ludzie tacy jak my, którzy każdego dnia są na boisku i rywalizują. To trudna i smutna sytuacja. Wszystkie nasze myśli i uczucia są z rodziną oraz przyjaciółmi Jesúsa. To musi być bardzo trudny moment również dla drugiego zawodnika uczestniczącego w tej sytuacji, Jesús Ovono. To smutne dla wszystkich” – stwierdził trener.

Mourinho nie mówi o przełomie ani o porównaniach

Szkoleniowiec przyznał, że zwycięstwo nad Romą mogło mieć pozytywny wpływ na zespół, ale nie uważa go za przełom w grze Realu. Podkreślił, że drużyna rozwija się stopniowo, dzięki wspólnej pracy i kolejnym doświadczeniom.

„Nie sądzę, żeby to zwycięstwo oznaczało przełom w naszym poziomie gry. Bardziej wierzę w proces niż w pojedynczy moment. Coraz lepiej się poznajemy. Każdy trening i każdy mecz dają nam możliwość poprawy. Wraz z każdym doświadczeniem lepiej się rozumiemy, a praca i doświadczenie sprawiają, że drużyny stają się lepsze” – wyjaśnił Mourinho.

Trener nie chciał porównywać obecnego składu z zespołem, który prowadził w przeszłości. Zaznaczył, że obecna drużyna ma duży potencjał, ale dopiero rozpoczyna swoją drogę i nie zdobyła jeszcze trofeów. Dodał, że jest zadowolony z zawodników, których ma do dyspozycji.

Mourinho został również zapytany o ewentualny triumf w Lidze Mistrzów z Realem Madryt. „Byłoby to moje trzecie zwycięstwo w tych rozgrywkach z trzecim różnym klubem, i to z największym na świecie. Nie chcę jednak rozmawiać o hipotezach, tylko o rzeczywistości. Nie wyszliśmy jeszcze nawet z fazy grupowej. Potrzebujemy punktów, żeby awansować. Dopóki tego nie osiągniemy, nie będę mówił nawet o 1/8 finału” – odpowiedział.

Valverde może wrócić do środka pola

Mourinho podkreślił, że w ofensywie ma do dyspozycji wielu zawodników. Zapytany o możliwość wspólnej gry Viníciusa Júniora, Kyliana Mbappé i Yana Diomande, przypomniał także o Brahimie Díazu i Endricku. Zaznaczył, że Diomande, Díaz i Endrick mogą występować na obu skrzydłach, natomiast Vinícius jest najlepiej przystosowany do gry po lewej stronie. Arda Güler nie zagra w meczu z AEK.

Trener wyraził zadowolenie z gry Federico Valverde na prawej obronie, ale zaznaczył, że Urugwajczyk może w przyszłości wrócić do środka pola. „Jestem bardzo zadowolony z Fede na prawej obronie i rzeczywiście drużyna gra lepiej, kiedy występuje na tej pozycji. Nie mamy jednak wielu zawodników w środku pola, więc jestem pewien, że Valverde będzie tam jeszcze grał, przynajmniej od czasu do czasu” – powiedział.

Mourinho dodał, że pozycja kapitana Realu sprawia, iż Valverde patrzy na swoją rolę w drużynie z większą odpowiedzialnością. Zaznaczył, że piłkarz jest gotowy występować tam, gdzie potrzebują go zespół i koledzy. Szkoleniowiec wymienił wśród dostępnych środkowych pomocników Auréliena Tchouaméniego, Eduardo Camavingę, Bernarda Silvę i Thiago Pitarcha. „Jestem zadowolony z Fede jako prawego obrońcy i uważam, że drużyna gra lepiej z nim na tej pozycji. Ale będzie musiał grać również w środku pola” – podsumował.

„Do perfekcji potrzeba trzech lat”

Mourinho wyjaśnił, że spodziewa się trudnego spotkania z AEK. Zwrócił uwagę, że grecki zespół jest mistrzem swojego kraju, a Real czeka wymagający wyjazd pomiędzy ważnymi meczami ligowymi. Dodał, że rywale zawsze są szczególnie zmotywowani, gdy mierzą się z Królewskimi.

„Grecja zawsze jest trudnym miejscem do gry. Byłem tam dwa razy wiele lat temu i wiem, jak ciężko rywalizuje się przy takiej atmosferze. AEK ma skomplikowany terminarz w Lidze Mistrzów i z pewnością uważa, że u siebie ma największą szansę na zdobycie punktów. Każdy przeciwnik jest bardzo zmotywowany, gdy widzi białą koszulkę. Musimy być w szczytowej formie, bo jeśli tak nie będzie, nie wygramy” – ocenił trener.

Zapytany, ile czasu potrzeba, by drużyna osiągnęła perfekcję, odpowiedział: „Trzy lata, trzy sezony”.