Real Madryt prowadził już 2:0, ale Elche zdołało doprowadzić do remisu. O zwycięstwie „Królewskich” zdecydowała jednak akcja w doliczonym czasie gry, po której Carlos Espí ustalił wynik na 3:2.
Real Madryt szybko zbudował przewagę
Madrytczycy otworzyli wynik spotkania w 25. minucie. Arda Güler oddał bezpośredni strzał z rzutu wolnego, po którym piłka trafiła w słupek, a następnie odbiła się od bramkarza Elche Matíasa Dituro i wpadła do siatki.
Niedługo później Real podwyższył prowadzenie. Diomande posłał idealne dośrodkowanie w pole karne, a Kylian Mbappé wykończył akcję precyzyjnym uderzeniem z pierwszej piłki. Goście schodzili na przerwę z dwubramkową przewagą.
Elche odrobiło straty
Po zmianie stron Real Madryt miał kilka dobrych okazji do zdobycia kolejnych bramek, ale nie potrafił ich wykorzystać. Elche nie zamierzało się jednak poddawać i w 71. minucie zdobyło kontaktowego gola.
Lucas Cepeda dośrodkował w pole karne, a Osorio skutecznie wykończył akcję strzałem głową. Gospodarze uwierzyli, że mogą jeszcze odwrócić losy spotkania.
Ich wysiłki przyniosły efekt w 83. minucie. Elche przeprowadziło bardzo dobrą akcję, a Josan z narożnika pola karnego wycofał piłkę do Niño. Ten oddał strzał z pierwszego kontaktu i posłał futbolówkę dokładnie w róg bramki, doprowadzając do remisu 2:2.
Decydująca akcja w doliczonym czasie
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, Real Madryt zadał decydujący cios. Mbappé otrzymał świetne podanie na wolne pole, uciekł obrońcom i wbiegł w pole karne.
Francuz zamiast samodzielnie kończyć akcję, odegrał piłkę do Carlosa Espí, który miał przed sobą pustą bramkę. Napastnik dopełnił formalności, zapewniając „Królewskim” zwycięstwo 3:2. Real Madryt uratował trzy punkty w najbardziej dramatyczny sposób.



