Sevilla złożyła do La Liga skargę po przegranej 1:4 z Realem Madryt. Klub zarzuca nierówne traktowanie obu drużyn w relacji audiowizualnej i kwestionuje kilka decyzji sędziowskich.
Sevilla krytykuje sposób pokazywania powtórek
Spotkanie naznaczyły kontrowersje. W 23. minucie Arda Güler nie został ukarany czerwoną kartką za uderzenie łokciem, a niedługo później zdobył pierwszą bramkę dla Realu. Po meczu trener Sevilli Luis García Plaza ostro skrytykował decyzje sędziowskie.
W skardze klub wyraził „głębokie niezadowolenie z audiowizualnej relacji z meczu”. Sergio Carranza Lescano, odpowiedzialny za telewizyjne transmisje spotkań, przyznał, że podjęto decyzję o niepokazywaniu w zwolnionym tempie powtórki zagrania Gülera. Sevilla określiła sposób prezentowania kluczowych akcji jako nierówny i niewystarczający.
Klub kwestionuje kolejne decyzje
Sevilla ma również zastrzeżenia do starcia Marca Cucurelli z Peke, które jej zdaniem powinno skutkować rzutem karnym. Klub wskazuje także na faul Konaté na Robim Ure na początku akcji zakończonej drugim golem Realu.
Andaluzyjczycy podkreślili, że przy rzucie karnym dla Realu, podyktowanym po faulu na Kylianie Mbappé, sytuację powtarzano z różnych ujęć. Sevilla nie była zadowolona również ze spotkania z Komitetem Technicznym Sędziów. Klub zagroził, że będzie dochodzić swoich praw na drodze sądowej.



