Vinicius 1 | Real Madryt 2024
Shutterstock/Marta Fernandez

Real Madryt wygrał sześć z siedmiu spotkań od początku sezonu i z dużą pewnością siebie przystąpi do najtrudniejszego testu. W niedzielę „Królewscy” zmierzą się na wyjeździe z Atlético Madryt w derbach stolicy Hiszpanii. Przed spotkaniem José Mourinho odpowiadał na pytania dotyczące między innymi znaczenia derbów, formy zespołu, sędziów oraz rywala.

Mourinho o wyjątkowym znaczeniu derbów Madrytu

Derbowe spotkanie 7. kolejki La Liga odbędzie się w niedzielę o godzinie 17:15 na stadionie Atlético Madryt. José Mourinho podkreślił, że tego typu mecze zawsze mają szczególny charakter, choć w tabeli ich stawką pozostają trzy punkty.

– W takim starciu zawsze jest coś więcej. Derby to historia, kultura i pasja kibiców, piłkarzy oraz trenerów. Niektórzy bardzo szybko rozumieją, co to oznacza. Ostatecznie jest to jednak mecz o trzy punkty – powiedział szkoleniowiec Realu Madryt.

Portugalczyk został również zapytany o ostatnie problemy Realu na stadionie Atlético. Mourinho przyznał, że jego celem jest przygotowanie drużyny na najwyższym poziomie, ale nie ukrywał, że intensywny początek sezonu ma wpływ na pracę zespołu.

Trener Realu zaznaczył, że jego drużyna musi jednocześnie rozwijać się i osiągać dobre wyniki. – Nie wiem, czy uda mi się sprawić, aby zespół wyszedł na boisko w stu procentach gotowy, ale taki jest mój zamiar i zamiar moich piłkarzy. Rozegraliśmy wiele meczów z rzędu, jednak udało nam się poprawić pewne elementy. To proces – tłumaczył.

„Mamy pewność siebie, ale wiemy, że musimy pracować”

Mourinho zwrócił uwagę, że Real Madryt rozegrał już siedem lub osiem oficjalnych spotkań w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Jego zdaniem tak napięty terminarz nie pozwala na spokojną, wielodniową pracę treningową, jaką mogą wykonywać zespoły mające więcej czasu na przygotowania.

– Jeśli są kluby, które trenują przez trzy, cztery albo pięć dni z rzędu, to mogą spokojnie mówić o rozwoju. My w tym czasie rozegraliśmy już wiele meczów. Musimy się poprawiać, ale musimy też osiągać rezultaty. Pracujemy nad tym. Mamy dużo pewności siebie, ale jednocześnie wiemy, że nadal musimy pracować – podkreślił.

Portugalczyk nie chciał atakować sędziów

Podczas konferencji prasowej pojawił się również temat wcześniejszych wypowiedzi Mourinho dotyczących rzutów karnych. Trener Realu uznał, że na powrót do tej sprawy jest już za późno, ponieważ od tamtej kolejki rozegrano kolejne spotkanie.

Szkoleniowiec wspomniał przy tym o meczu Elche i pytaniu, dlaczego rywal zakończył spotkanie w pełnym składzie. Nie zamierzał jednak eskalować dyskusji przed derbami. Odniósł się za to do faktu, że obsada sędziowska niedzielnego meczu była znana już tydzień wcześniej.

– Wolę powiedzieć, że skoro ten sędzia został wyznaczony, to znaczy, że ma odpowiednie umiejętności. Ma wystarczające doświadczenie, aby prowadzić mecz o tak dużym ładunku emocjonalnym. Nie lubię mówić o sędziach przed spotkaniem. Po meczu zobaczymy, jak sobie poradzi. Przed nim ma jednak moje pełne zaufanie – stwierdził Mourinho.

Vinícius Junior i cały Real gotowi na wielkie spotkanie

Trener został zapytany, czy derby będą szczególnie ważne dla Viníciusa Juniora. Mourinho nie chciał wyróżniać jednego zawodnika i podkreślił, że dla całego zespołu będzie to wyjątkowy mecz.

– Dla wszystkich. Być może zawodnicy, którzy dłużej są w Realu Madryt i przeżyli wcześniejszy, negatywny okres w historii klubu, czują coś więcej. Nie sądzę jednak, aby była między nimi różnica. Jesteśmy razem i wiemy, jak trudne będzie to spotkanie. To część kultury miasta, ale mecz jest tak samo ważny dla każdego – powiedział.

Mourinho odniósł się także do dobrej dyspozycji Barcelony. Portugalczyk zaznaczył, że nie zamierza porównywać Realu z innymi klubami, koncentrując się na własnym zespole i jego problemach.

– Pod względem historycznym i kulturowym nikt nie może równać się z Realem Madryt. Dlatego nie będę porównywał się z nikim. Mówię o nas, o naszych problemach i o tym, co musimy poprawić. Trudno jest ostatnio usłyszeć coś pozytywnego o Realu Madryt, ale nadal pracujemy z pokorą. Doskonale znamy nasze problemy, ale wiemy również, jak wiele dobrych rzeczy mamy w drużynie – wyjaśnił.

Charakter zespołu daje Mourinho nadzieję

Szkoleniowiec podkreślił, że Real Madryt w kilku spotkaniach pokazał dużą odporność psychiczną i fizyczną. Jego zdaniem drużyna potrafiła odwracać losy meczów nawet wtedy, gdy sytuacja wydawała się bardzo trudna.

– W trzech meczach, w których w końcówce musieliśmy strzelić gola, aby wygrać albo wyrównać, pokazaliśmy ogromną siłę fizyczną i psychiczną, zaangażowanie oraz determinację. To prawda, że nie jest normalne prowadzić z Elche 2:0, stracić bramkę w 80. minucie i doprowadzić do remisu. Ale równie niezwykłe jest to, że kilka minut później zespół potrafi stworzyć trzy okazje, strzelić gola i wygrać – mówił.

Mourinho przypomniał również spotkanie z Betisem, w którym Real mimo niekorzystnego wyniku oraz niewykorzystanego rzutu karnego nadal walczył do końca.

– Ten zespół ma nie tylko jakość, ale także ogromną siłę. To siła grupy i właśnie ona daje mi pewność siebie. To maraton, a nie autostrada – podsumował trener.

Wysoki czy niski blok? Wszystko zależy od piłkarzy

José Mourinho został poproszony o wyjaśnienie, jak zmieniło się jego podejście do gry wysokim i niskim blokiem. Portugalczyk podkreślił, że pomysł na futbol musi być dopasowany do charakterystyki zawodników, których ma do dyspozycji.

– Czym innym jest to, co najbardziej lubisz, a czym innym to, co możesz zrobić z piłkarzami, których masz. Jedną z moich cech jako trenera jest próba dostosowania się do potencjału zawodników. Mój Inter mógł przez 90 minut, a nawet przez kilka dni, grać niskim blokiem i czuć się komfortowo. Nikt nie strzeliłby mu gola – powiedział.

Trener Realu zaznaczył, że umiejętność bronienia się głęboko na własnej połowie jest niezwykle ważna, ponieważ każdy zespół w trakcie sezonu musi radzić sobie z trudnymi momentami.

– Lubię, gdy drużyna wie, jak bronić się niskim blokiem. Niezależnie od tego, czy trwa to dwie, czy 20 minut, trzeba wiedzieć, jak sobie z tym poradzić. To jeden z elementów, nad którymi pracujemy. Musimy być świadomi, że w meczach będziemy przechodzić przez takie momenty – dodał.

Mourinho o Atlético i Diego Simeone

Portugalczyk z uznaniem wypowiedział się o kadrze Atlético Madryt oraz pracy Diego Simeone. Nie chciał porównywać poszczególnych zawodników obu drużyn, między innymi bramkarzy Jana Oblaka i Thibaut Courtois.

– Atlético ma silny skład, wiele możliwości i świetnego trenera. Simeone wybiera piłkarzy, których lubi, którzy pasują do jego obrazu futbolu i jego DNA. To efekt wielu lat pracy. Obserwuję ten zespół i uważam, że będzie walczył o tytuł do samego końca – ocenił Mourinho.

Szkoleniowiec Realu odniósł się również do swojej relacji z Argentyńczykiem. Przyznał, że przez lata trenerzy często wypowiadają słowa, które są zależne od chwili lub mają określony cel strategiczny.

– W karierze mówi się wiele głupstw. Każdy z nas ma na koncie takie wypowiedzi albo słowa, na które wpływał konkretny moment. Zostałem zaproszony do udziału w filmie dokumentalnym o Simeone i nie wahałem się ani przez chwilę. Jesteśmy rywalami, ale także towarzyszami broni – stwierdził.

„Motywuje mnie każdy dzień”

Mourinho nie zgodził się z sugestią, że na obecnym etapie kariery derby lub El Clásico motywują go bardziej niż inne spotkania.

– Motywuje mnie każdy dzień. Rozumiem, że pytacie z szacunkiem, ale od pierwszego dnia mojej pracy do dziś zawsze jest tak samo. Następny mecz z Villarrealem, El Clásico czy derby motywują mnie w identyczny sposób. Z punktu widzenia motywacji nie ma żadnej różnicy – odpowiedział.

Trener zaznaczył jednak, że derby i El Clásico mają dodatkową wartość ze względu na historię oraz kulturę. Zapytany o najbardziej wyjątkowe derby, jakie widział, wskazał na rywalizację Milanu z Interem.

– Zaskoczyło mnie derby Mediolanu, ponieważ spodziewałem się większej niechęci, a zobaczyłem, że kibice potrafią być przyjaciółmi i utrzymywać dobre relacje. Widziałem na ulicach kobietę i mężczyznę w różnych klubowych koszulkach albo ojca i syna. W Portugalii byłoby to niemożliwe, a o Turcji nawet nie wspominam – powiedział z uśmiechem.

Trudny terminarz reprezentantów

Na koniec Mourinho skrytykował przerwę reprezentacyjną, która czeka zespoły po derbach Madrytu. Jego zdaniem część zawodników pozostanie w klubie przez około 20 dni, podczas gdy reprezentanci rozegrają kilka wymagających spotkań i wrócą do Madrytu tuż przed kolejnymi meczami.

– Komu podoba się taki format przerwy? Ale co możemy zrobić? Czterech zawodników zostanie z nami przez 20 dni. Potem niektórzy wrócą trzy albo dwa dni przed meczem z Villarrealem. Brazylijczycy będą podróżować z Indii, podobnie jak Federico Valverde, a Europejczycy rozegrają cztery bardzo trudne spotkania – wyliczał.

Portugalczyk zwrócił uwagę, że po przerwie Real Madryt czekają mecze z Villarrealem i Romą, rozegrane niemal jeden po drugim. – To trudna sytuacja, ale oznacza również, że mamy dobrych piłkarzy – zakończył.