Real Madryt odpowiedział na ligową porażkę z Betisem i pokonał Rayo Vallecano 4:1 w 5. kolejce La Liga. Królewscy już do przerwy prowadzili trzema golami, a dwa trafienia zanotował Kylian Mbappé.
Real Madryt zdominował pierwszą połowę
Po sensacyjnej porażce z Betisem 0:1 Real Madryt najpierw wygrał w Lidze Mistrzów z Interem 2:1, a następnie potwierdził dobrą reakcję w spotkaniu ligowym z Rayo Vallecano. Gospodarze od początku narzucili wysokie tempo i bardzo szybko przejęli kontrolę nad derbami.
W wyjściowym składzie Rayo pojawił się były zawodnik Dynama Kijów i reprezentant Ukrainy Heorhij Citaishvili, który tego lata przeniósł się do Hiszpanii. Z kolei w barwach Realu Madryt po raz pierwszy od pierwszej minuty wystąpił 150-milionowy nabytek, Yan Diomande.
Wynik spotkania w 14. minucie otworzył Kylian Mbappé. Francuz pewnie wykorzystał rzut karny, a trzy minuty później wystąpił w roli asystenta. Napastnik Realu dograł do Antonio Carrerasa, który podwyższył prowadzenie gospodarzy.
Jeszcze przed przerwą Królewscy zdobyli trzecią bramkę. Vinicius Junior popisał się znakomitym podaniem do Jude’a Bellinghama, a angielski pomocnik precyzyjnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce. Real Madryt schodził do szatni z komfortowym prowadzeniem 3:0.
Rayo Vallecano postawiło się po przerwie
Po zmianie stron obraz spotkania wyraźnie się zmienił. Rayo Vallecano otrząsnęło się po bardzo słabej pierwszej połowie i zaczęło odważniej atakować. Goście stosowali agresywny pressing, który przyniósł efekt w 51. minucie.
Rüdiger zagrał niewygodną piłkę do Viniciusa Juniora. Brazylijczyk nie zdołał jej opanować, co wykorzystało Rayo. Camello przejął futbolówkę i pokonał Thibaut Courtois, zmniejszając straty do dwóch goli.
Druga połowa była znacznie bardziej wyrównana i obfitowała w sytuacje podbramkowe. Obie drużyny oddały po przerwie aż 23 strzały, z czego 12 było autorstwa Realu Madryt, a 11 Rayo Vallecano. Goście próbowali zdobyć kontaktową bramkę, jednak nie zdołali ponownie pokonać Courtois.
Mbappé ustalił wynik spotkania
W końcówce Real Madryt odzyskał kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Bardzo dobre wejście zaliczył Arda Güler, który po pojawieniu się na murawie z ławki rezerwowych zanotował asystę przy czwartym golu dla gospodarzy.
Turecki pomocnik dokładnie zagrał przed pole karne do Mbappé, a Francuz mocnym strzałem w róg bramki ustalił wynik na 4:1. Mbappé ma już sześć goli w tym sezonie La Liga i zrównał się pod tym względem z liderem Barcelony, Raphinhą.
Zwycięstwo Realu Madryt z trybun obserwował legendarny tenisista Rafael Nadal. Po pięciu kolejkach Królewscy mają 12 punktów i dogonili w tabeli Barcelonę, która rozegrała jednak o jedno spotkanie mniej.



